Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot dostał ultimatum od żony

8 lipca 2009, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Palikot dostał ultimatum od żony
Inne
Z Januszem Palikotem trzeba ostro. Nikt nie wie tego tak dobrze, jak jego żona. Polityk dostał od niej ultimatum. Nie może mówić przy jedzeniu frykasów o Lechu Kaczyńskim, zwłaszcza gdy na stole ląduje foie gras, czyli pasztecik ze stłuszczonych drobiowych wątróbek. Żona z wynurzeniami na temat prezydenta wysłała go do TVN.

Palikot pisze na swoim blogu na onet.pl: W poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" przeczytałem, że dostałem ultimatum i albo wygram wybory w 2010 roku, albo jestem skończony!? Za dużo tych porażek - władze krajowe mówią stop! Palikot tonie!?

>>> Alkoholowa wojna Palikota z prezydentem

"Muszę więc jednoznacznie przyznać, że Otóż kiedy przy sobotniej kolacji opowiadałem o tym jak skandalicznie zachował się Lech Kaczyński w czasie rocznicowych uroczystości Unii Lubelskiej, usłyszałem: Proszę cię bardzo, abyś nie mówił o tym człowieku, gdy na stole jest foie gras z truflami! Gęsia wątróbka na to nie zasługuje! Opowiadaj, proszę, takie rzeczy w TVN - do wody mineralnej, którą tam podają! I - mogę teraz dodać - przy lekturze <Rzepy>: Jeśli nie boisz się niestrawności. Doprawdy, - kończy Palikot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj