Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłanki PO nie chcą w Sejmie innych kobiet

16 lipca 2009, 18:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Posłanki PO nie chcą w Sejmie innych kobiet
Inne
Czy to koniec kariery modnego ostatnio słówka "parytet"? Jest niemal pewne, że w Polsce nie będzie odgórnej regulacji tego, ile miejsc na listach wyborczych ma przypaść kobietom. Jak dowiedział się DZIENNIK, wiceszef klubu PO, który zaprosił do dyskusji wszystkie zasiadające w Sejmie i Senacie przedstawicielki swojej partii, usłyszał, że nie chcą one specjalnych przywilejów.

Zagwarantowanie paniom połowy miejsc na listach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego to sztandarowy postulat Kongresu Kobiet. Po środowym spotkaniu Grzegorza Dolniaka z kobietami Platformy jest już jednak niemal pewne, że partia nie będzie lansowała tego pomysłu.

>>>Kobiety chcą połowy stanowisk w polityce

- mówi szefowa parlamentarnej grupy kobiet Magdalena Kochan. Już wcześniej zdecydowanie przeciw parytetom wypowiadała się Elżbieta Radziszewska, która w rządzie Donalda Tuska odpowiada za przeciwdziałanie dyskryminacji. Na spotkaniu z Dolniakiem pełnomocniczka przedstawiała przykład Skandynawii, gdzie wprowadzono programy aktywizujące kobiety. I przekonywała, że sprawdzają się one zdecydowanie lepiej niż np. obowiązujące we Francji parytety.

>>>Tusk gratuluje Kwaśniewskiej popularności

Zwolenniczek zagwarantowania kobietom połowy miejsc na listach podczas środowego spotkania było zaledwie kilka. " Nie mówimy o tym, żeby kobietom rozdawać mandaty, ale o tym, że szanse muszą być równe" - tłumaczyła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Za parytetami opowiadała się też Joanna Mucha. Ale zdecydowanej większości koleżanek, których na spotkaniu z Dolniakiem było kilkadziesiąt, nie przekonały.

"Zawsze byłam przeciw i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Parytety, a już tym bardziej zagwarantowane ustawowo, nie są nam do niczego potrzebne. " - mówi twardo kolejna uczestniczka spotkania Monika Wielichowska. I dodaje, że „w polityce zawsze było więcej mężczyzn”. - twierdzi posłanka PO.

Wiceszef klubu PO komentuje spotkanie bardzo dyplomatycznie. "To była luźna rozmowa. Żadne decyzje nie zapadły" - mówi nam Dolniak. Jednak już wiceszef partii Waldy Dzikowski podkreśla - "Chcieliśmy zasięgnąć opinii naszych pań w kwestii parytetu, bo ich zdanie jest dla nas bardzo istotne". Choć i on twierdzi, że dyskusja na ten temat dopiero się rozpocznie. Jednak jedna z posłanek PO mówi wprost - .

Wczoraj przedstawicielki Kongresu Kobiet - z jedną z najpopularniejszych polskich feministek Magdaleną Środą na czele - namawiały do idei parytetów marszałka Sejmu oraz szefów klubów PO, PSL i Lewicy. Jednak już wcześniej przeciwko opowiedzieli się zarówno Bronisław Komorowski, jak i Stanisław Żelichowski. - przekonywał marszałek Sejmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj