Chociaż Donald Tusk nie ogłosił jeszcze oficjalnie, że wystartuje w wyborach prezydenckich, politycy zastanawiają się, kto przejmie po nim partyjną schedę. Zgodnie z procedurami powinien to być Grzegorz Schetyna. "Tusk boi się oddać tak dużą władzę w jego ręce. Ja stawiam na Jana Krzysztofa Bieleckiego" - prognozuje Paweł Piskorski.
Piskorski jest niemal pewien, że Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich. - powiedział portalowi tvp.info.
>>>Tusk do końca pozostanie premierem
Kto w takiej sytuacji zastąpi go na stanowisku premiera i szefa PO? - stwierdził lider SD. I dodał: "Mimo to, ma bardzo małe szanse na schedę po Tusku bo on boi się oddać tak dużą władzę w ręce Schetyny".
>>>Tusk ma się czego bać. Traci wśród Polaków
Według Piskorskiego premier może wyznaczyć na swojego następcę Jana Krzysztofa Bieleckiego. - tłumaczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane