Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent mówi kasjerce "spieprzaj dziadu"

16 grudnia 2008, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent mówi kasjerce "spieprzaj dziadu"
Inne
"Tchórz" - taki tytuł ma najnowszy wpis na blogu Janusza Palikota. Nie pozostawia wątpliwości, kogo to określenie dotyczy. "Lech Kaczyński uśmiecha się łaskawie do kasjerki z dworca PKP, bo stoi za nią oligarchia związków zawodowych, przed którą drży jego brat Jarosław - i jednocześnie pokazuje środkowy palec jej koleżance z hipermarketu, której nie broni nikt" - pisze poseł.


p

"Sto złotych. Tyle, jeśli wierzyć specjalistom, każdy z nas co miesiąc dopłaca do emerytur pomostowych - świadczeń, które przysługują w niektórych grupach zawodowych według socjalistycznej zasady <równych żołądków>. Prezydent Kaczyński, wetując ustawę o emeryturach pomostowych, wyciąga te sto złotych z kieszeni każdego pracującego Polaka i wkłada je do portfela osób udających się - zasłużenie lub niezasłużenie - na wcześniejszą emeryturę" - pisze o prezydenckim wecie dotyczącym pomostówek kontrowersyjny poseł PO.

Zdaniem posła, oczywiste jest, że spora część pracujących powinna skończyć swoją aktywność zawodową wcześniej od innych. Jednak, jak dodaje: "Problem w tym, że tak jak hurtowo nie można oceniać żadnej grupy pracowników, bo prawdziwie sprawiedliwa jest tylko ocena indywidualna, tak samo nie można spod jednej sztancy traktować wszystkich kandydatów na emerytów".

Poseł przytacza jako przykład dwie kasjerki. Jedna pracuje na dworcu PKP, którego "odjeżdżają dwa pociągi dziennie", druga w hipermarkecie. "Lech Kaczyński uśmiecha się łaskawie do kasjerki z dworca PKP, bo stoi za nią oligarchia związków zawodowych, przed którą drży jego brat Jarosław - i jednocześnie pokazuje środkowy palec jej koleżance z hipermarketu, której nie broni nikt i która Kaczyńskim może skoczyć, bo nie ma znaczenia politycznego" - tłumaczy motywy decyzji prezydenta. I dodaje: "Jednej prezydent daje sto złotych z kieszeni każdego podatnika, a drugiej mówi - spieprzaj, dziadu!".

"I Pan określa swoja decyzję mianem sprawiedliwości, Panie Prezydencie?" - pyta się Janusz Palikot. I sam sobie odpowiada: "Na Żoliborzu nazywają to inaczej. Tchórzostwem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj