Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS zataił karę za jazdę po pijanemu

22 grudnia 2008, 09:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To stary, odgrzewany kotlet - tak Łukasz Zbonikowski skomentował w rozmowie z DZIENNIKIEM ujawniony dziś fakt, że dziesięć lat temu ukarano go za jazdę po pijanemu. Dlaczego nie poinformował o tym wyroku kolegów z PiS, gdy startował w wyborach parlamentarnych? "Nikt mnie o to nie pytał, więc i ja nie mówiłem. A i nie było się czym chwalić" - stwierdził Zbonikowski.

Gdy przyszły lider toruńskiego okręgu PiS był jeszcze skromnym włocławskim radnym, zdarzyło mu się raz zasiąść za kierownicą po kilku głębszych - informuje "Gazeta Pomorska". I miał pecha. 4 sierpnia 1999 roku zatrzymali go włocławscy policjanci.

Alkomat wykazał, że Łukasz Zbonikowski miał we krwi prawie 0,8 promila alkoholu. Gdyby wówczas obowiązywały dzisiejsze, zaostrzone przepisy w tym względzie, za taki stan upojenia alkoholowego kara byłaby o wiele surowsza. Bo byłoby to już przestępstwo, nie wykroczenie.

Wtedy jednak obowiązywało łagodniejsze prawo - przypomina "Gazeta Pomorska". Łukasz Zbonikowski stanął przed kolegium ds. wykroczeń, które skazało go na 450 zł grzywny i pozbawienie prawa jazdy na 7 miesięcy.

"To rzeczywiście wpadka młodości. Alkohol, kontrola, grzywna, zatrzymanie na jakiś czas prawa jazdy. Przyznaję, to był mój błąd młodości. Teraz wiem, że zbliżając się do samochodu nie wolno nawet powąchać alkoholu" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM Łukasz Zbonikowski.

Szef zarządu głównego PiS Joachim Brudziński dziś w RMF FM przysięgał, że nie miał pojęcia o całej sprawie i przyznał, że gdyby wiedział o wybryku Zbonikowskiego, nie dałby mu "jedynki" na toruńsko-włocławskiej liście wyborczej.

"Jeszcze dziś zadzwonie do posła Joachima Brudzińskiego i opowiem mu o wszystkim" - zapewnia Zbonikowski w rozmowie z DZIENNIKIEM. Czy spodziewa się jakichś konsekwencji? "Na jakiej podstawie miałbym być znów karany? Przecież to historia sprzed lat" - mówi poseł PiS.

Zapewnia też, że nie można łączyć tamtego zdarzenia ze sprawą cypryjską. "To pomówienie i nie można tych spraw wiązać. Teraz próbuje nam się jeszcze wcisnąć jakiś alkohol" - stwierdził Zbonikowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj