Ryszard Czarnecki z PiS, prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek i wiceszef resortu gospodarki Adam Szejnfeld spierali
Zamiast krzyczeć, będziemy pracować (...) Jest realny nawet wyższy wzrost. Teraz ważne jest, co zrobi PiS i prezydent, gdy przyjdzie mu podpisywać ustawy" - mówił Adam Szejnfeld w programie "Fakty po Faktach" w TVN24. Jednak Sławomir Skrzypek zupełnie inaczej ocenił perspektywy wzrostu gospodarczego. Jego zdaniem, są one pesymistyczne.
- wtrącił Ryszard Czarnecki z PiS i dodał: "Donald Tusk mówi w czasie przyszłym - zrobimy, naprawimy. Wolę, żeby mówił w czasie przeszłym dokonanym - zrobiliśmy, naprawiliśmy".
Czarnecki uważa, że rząd nie ma pomysłu na wyjście z trudnej sytuacji gospodarczej. "Plemiona w Afryce walczą z chorobami i śmiercią nie mówiąc o chorobach i śmierci, a rząd Tuska mówił, że nie ma kryzysu" - mówił Czarnecki.
Wtedy prowadzący zapytał go o to, skąd politycy PiS dowiedzieli się o istnieniu dziury budżetowej? - wypalił polityk. "I z gazet, a nie z oficjalnych danych, czerpaliście wiedzę o dziurze budżetowej?" - zapytał dziennikarz. - zapewnił Czarnecki.