Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaki kryzys? Posłowie dostaną podwyżki

27 stycznia 2009, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jaki kryzys? Posłowie dostaną podwyżki
Inne
Posłowie nie wzięli sobie do serc nawoływań o oszczędności w czasach kryzysu gospodarczego. Choć nie udało im się przeforsować zwiększenia parlamentarnego budżetu, to - jak ustalił DZIENNIK - ich pensje wzrosną miesięcznie o prawie 400 złotych. Kosztem innych pracowników Sejmu i remontu sali obrad. Co na to sami zainteresowani? "Przecież rząd mówi, że kryzysu nie ma" - komentuje Joanna Senyszyn z SLD.

. W ubiegłym roku poseł zarabiał 9892,20 złotych brutto. W tym roku będzie to 10278,10 złotych brutto. , otrzymywana nawet podczas wakacji.

Na utrzymanie biura poseł otrzymywał w ubiegłym roku 10150 złotych miesięcznie, w tym - aż o tysiąc więcej. Kancelaria Sejmu tłumaczy, że to pierwsza od pięciu lat tak poważna podwyżka.

DZIENNIK dowiedział się, że . Ostatecznie senatorowie powiedzieli nie i będzie musiało wystarczyć tyle, co w tym roku, czyli 383 miliony złotych.

Jak tłumaczy dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu Krzysztof Luft, większe wydatki na wynagrodzenia i biura posłów oznaczają, że . I tak o 5 milionów złotych zmniejszą się wydatki na zakupy, usługi pocztowe, wizyty zagraniczne, hotele i przeloty klasą biznes.

Nie zostanie odnowiona sala plenarna, toalety oraz poddasza. Z części przywilejów będą musieli też zrezygnować pracownicy Sejmu. Nie będzie nowych samochodów, nie będzie już tylu podróży i szkoleń, czasopism. Wprowadzono też limity na rozmowy przez służbowe komórki.

Krzysztof Luft nie chce tego oceniać.

Sami posłowie nie widzą nic niestosownego w tym, że ich pensje wzrosną. Tłumaczą się rodzinami na utrzymaniu, kredytami i porównują swoje "mizerne" zarobki do tych, jakie otrzymują posłowie z innych państw, menadżerowie czy gwiazdy telewizji.

". Pracowałbym mniej, a zarabiał więcej" - mówi DZIENNIKOWI.

"Posłowie nie dostali podwyżek, tylko waloryzację wynikającą z inflacji. Czy mogliby z niej zrezygnować? Moim zdaniem, ze względu na kryzys w ramach solidarności społecznej mogliby. . I posłowie koalicji, pewnie w to uwierzyli" - uważa posłanka SLD Joanna Senyszyn.

Stefan Niesiołowski z PO podkreśla, że podwyżki są mu obojętne. "Proszę zwrócić uwagę, że . A przy tym zrobiliśmy poważne oszczędności na wielu wydatkach. Więc choć nie była to moja inicjatywa, to ja podwyżki akceptuję" - kwituje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj