Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski wykręcił się od przeprosin

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsza bitwa przed sądem wygrana! Jacek Kurski nie musi przepraszać ani płacić odszkodowania braciom Merkel za publiczne wymienienie ich nazwiska w kontekście afer prywatyzacyjnych. Sąd uwierzył mu, że miał na myśli Jacka Merkla, a nie Witolda. Ciekawe, jak Kurski będzie się tłumaczyć na procesie, który wytoczył mu Jacek Merkel.
W kampanii wyborczej Jacek Kurski mówił o przyjaciołach Donalda Tuska, którzy byli odpowiedzialni za "gigantyczne afery prywatyzacyjne". W tym kontekście wymienił nazwisko Merkel. Bracia poczuli się obrażeni i pozwali Kurskiego do sądu, ale każdy osobno.

Witold zażądał publicznych przeprosin i 25 tys. zł odszkodowania. Kurski zeznał jednak, że miał na myśli jego brata Jacka, bo to on był bardziej aktywny politycznie. Kurski tłumaczył się, że gdyby każdy, kto nosi nazwisko Merkel poczuł się obrażony, musiałaby go pozwać do sądu kanclerz Niemiec Angela Merkel. W tej sytuacji Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił pozew Witolda.

Odwołania od orzeczenia raczej nie będzie, bo za tydzień zaczyna się proces Jacka Merkla przeciwko Kurskiemu. Polityk PiS wierzy, że wygra i tym razem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj