11 sierpnia - wyrok w sprawie Michnik kontra Jarucka. Naczelny "Gazety Wyborczej" wytoczył Annie Jaruckiej proces cywilny. Poczuł się urażony, kiedy Jarucka zeznając przed komisją ds. Orlenu, powiedziała, że "należy do grupy trzymającej władzę w totalitarnym państwie". Michnik domaga się przeprosin i wpłaty tysiąca złotych na niewidome dzieci w Laskach.
O Jaruckiej zrobiło się głośno rok temu. Wtedy zeznawała przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu. Wcześniej, przed tą samą komisją, Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że pomylił się przy wypełnianiu oświadczenia majątkowego i nie wpisał akcji Orlenu, które miał.
Jarucka powiedziała, że to ona, na prośbę ówczesnego ministra, usunęła z oświadczenia informacje na temat akcji. Rozpętała się burza, a kandydat lewicy na prezydenta zrezygnował ze startu w wyborach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane