Polscy politycy zbyt często zaczynają mówić, zanim pomyślą, co chcą powiedzieć. Oto kolejny przykład. Posłowie Ligi Polskich Rodzin naopowiadali dziennikarzom, że chcą karać pasażerów, którzy jadą w samochodach prowadzonych przez pijanych kierowców. To oczywiście bzdury. Żaden sąd nie skaże np. nastolatka na poprawczak za to, że jechał z wciętym tatusiem.
Takich przykładów jest wiele. No bo jak karać pasażerów taksówek, autobusów albo tramwajów za to, że kierujący
tymi pojazdami są na "podwójnym gazie"? Przecież to absurd.
LPR broni się, mówiąc, że chodzi tylko o pasażerów, którzy świadomie towarzyszą pijanym kierowcom. No dobrze, ale co na przykład z wciętymi pasażerami, którzy wracając z upojnej imprezy, nie do końca wiedzą, czy kierujący kolega coś pił czy nie? A co z pasażerami, którzy towarzyszą kierowcom na tzw. kacu?
Pytań oczywiście jest więcej. Ale chyba nie ma się co głowić nad odpowiedziami. Bo pomysł jest tak samo realny, jak ten z wprowadzeniem kary śmierci dla pedofilów (o co ostatnio głośno apelowała LPR).
LPR broni się, mówiąc, że chodzi tylko o pasażerów, którzy świadomie towarzyszą pijanym kierowcom. No dobrze, ale co na przykład z wciętymi pasażerami, którzy wracając z upojnej imprezy, nie do końca wiedzą, czy kierujący kolega coś pił czy nie? A co z pasażerami, którzy towarzyszą kierowcom na tzw. kacu?
Pytań oczywiście jest więcej. Ale chyba nie ma się co głowić nad odpowiedziami. Bo pomysł jest tak samo realny, jak ten z wprowadzeniem kary śmierci dla pedofilów (o co ostatnio głośno apelowała LPR).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl