Dawni ubecy stracą emerytury i służbowe mieszkania! PiS przygotowuje ustawę, dzięki której Urząd Bezpieczeństwa i Informacja Wojskowa zostaną uznane za organizacje zbrodnicze - pisze "Fakt".
Gdy ustawa proponowana przez rząd zacznie działać, skończy się dostatnie życie m.in. generała Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka, Władysława Ciastonia
czy Zenona Płatka. Teraz dostają od państwa około 6 tysięcy złotych emerytury. Korzystają także ze służbowych mieszkań. Wszystko za wierną służbę w komunistycznym aparacie
przymusu.
Prawo i Sprawiedliwość chce skończyć raz na zawsze z taką niesprawiedliwością. "Informacja Wojskowa oraz Urząd Bezpieczeństwa zostaną uznane za organizacje zbrodnicze i na tej podstawie przywileje znikną" – zapowiada szef klubu PiS Marek Kuchciński.
Trochę inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o Służbę Bezpieczeństwa, powstałą w okresie PRL-owskiej odwilży w 1956 roku. Wtedy represje na opozycjonistach odrobinę zelżały – zabójstwa i pobicia nie były już takie częste. "Ale i na to znajdzie się sposób" – obiecuje koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Nie chce jednak zdradzać szczegółów tłumacząc, że przepisy są dopiero opracowywane.
Rząd tłumaczy, że przygotowywana ustawa to nie zemsta, ale spóźniony akt sprawiedliwości dla ofiar bezpieki. Poza tym byli generałowie i oficerowie komunistycznych służb będą otrzymywali emerytury. Ale – często podobnie jak ich ofiary – najniższe.
Prawo i Sprawiedliwość chce skończyć raz na zawsze z taką niesprawiedliwością. "Informacja Wojskowa oraz Urząd Bezpieczeństwa zostaną uznane za organizacje zbrodnicze i na tej podstawie przywileje znikną" – zapowiada szef klubu PiS Marek Kuchciński.
Trochę inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o Służbę Bezpieczeństwa, powstałą w okresie PRL-owskiej odwilży w 1956 roku. Wtedy represje na opozycjonistach odrobinę zelżały – zabójstwa i pobicia nie były już takie częste. "Ale i na to znajdzie się sposób" – obiecuje koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Nie chce jednak zdradzać szczegółów tłumacząc, że przepisy są dopiero opracowywane.
Rząd tłumaczy, że przygotowywana ustawa to nie zemsta, ale spóźniony akt sprawiedliwości dla ofiar bezpieki. Poza tym byli generałowie i oficerowie komunistycznych służb będą otrzymywali emerytury. Ale – często podobnie jak ich ofiary – najniższe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|