Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyszedł z kozłem na wybory

12 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tego jeszcze nie było. Mieszkaniec Kunowa w woj. świętokrzyskim Zbigniew Choroszyński, który - jak sam mówi - prowadzi darmowe seksualne pogotowie dla kóz, przyszedł na wybory ze swym ulubionym kozłem Aresem.

Pan Zbigniew uparł się, by kozioł, którego pieszczotliwie nazywa Najlepszym Capem, dotknął urny. Mimo protestów komisji wyborczej udało się. Dzięki temu wybory mają nabrać magicznej mocy...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj