Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rosja należy do Europy"

12 października 2007, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W przededniu kolejnego spotkania na szczycie, mającego odbyć się 24 listopada w Helsinkach, chciałbym się podzielić swoimi opiniami na temat stosunków między Rosją i Unią Europejską. Skupię się przy tym na sprawach podstawowych – strategicznych.

Rosja zarówno mentalnie, jak i z powodu historycznych i kulturowych tradycji jest naturalną częścią „rodziny europejskiej. Nie stawiamy sobie za cel wejścia do Unii Europejskiej. Zastanawiając się jednak nad długofalową perspektywą naszych stosunków, nie widzę w nich dziedzin „zamkniętych dla równoprawnego strategicznego partnerstwa. Partnerstwa opartego na wspólnych dążeniach i wartościach.

Mówiąc o wspólnych wartościach, nie można, rzecz jasna, pomijać historycznie ukształtowanej różnorodności wspólnej cywilizacji europejskiej. Nieperspektywiczne i głęboko niesłuszne byłoby narzucanie tu jakichś „uśrednionych sztucznych szablonów. Chciałbym podkreślić, że korzystamy z doświadczeń innych krajów, jednak Rosja jako państwo o ponadtysiącletniej historii też ma się czym podzielić z europejskimi partnerami, w tym zupełnie wyjątkowym doświadczeniem współistnienia różnych religii, etosów i kultur oraz ich owocnego wzajemnego wzbogacania się. W ostatnich latach Unia Europejska i Rosja stały się dla siebie bardzo ważnymi partnerami politycznymi i gospodarczymi. Ściśle trzymamy się przy tym zasady, że ta współpraca nie może być sztucznie przeciwstawiana stosunkom z innymi krajami i regionami. Jestem przekonany, że takie podejście leży w interesie wszystkich, również Unii Europejskiej. Nasze stosunki stają się prawdziwie dojrzałe i szerokie. Nabiera tempa współpraca branżowa. Trwa aktywny dialog w sferze wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Rozszerzają się kontakty naukowe, kulturalne i humanitarne. Wszystkie te procesy rozwijają się w sposób uporządkowany i systemowy w ramach czterech obszarów: gospodarki; wolności, bezpieczeństwa i wymiaru sprawiedliwości; bezpieczeństwa zewnętrznego; nauki, edukacji łącznie i kultury.

Mamy podobne podejście do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego. Rosja i UE opowiadają się za wzmocnieniem uniwersalnych reżimów kontrolnych, zwłaszcza nierozprzestrzeniania broni masowej zagłady. Mimo wszystkich rozbieżności taktycznych łączy nas dążenie do sprawiedliwego uregulowania najbardziej skomplikowanych problemów międzynarodowych od konfliktu na Bliskim Wschodzie po rozwiązanie sytuacji wokół irańskiego „atomowego dossier. Z uwagą śledzimy dynamikę wewnętrznej ewolucji Unii Europejskiej. Jest to zrozumiałe tempo rozwoju naszych stosunków i ich perspektywy są w dużym stopniu zależne od przebiegu wewnętrznej transformacji UE, od tego, czy pozostanie ona przede wszystkim związkiem państw, czy też przejmie na siebie funkcje ponadnarodowe. Jesteśmy zainteresowani stabilnością i przewidywalnością naszego największego sąsiada. Liczymy więc na to, że proces transformacji i rozszerzania nie doprowadzi do rozmywania jednorodnego pola prawnego UE, przede wszystkim w sferze gwarancji jednakowych praw dla wszystkich mieszkańców Unii, niezależnie od ich pochodzenia i przynależności narodowej czy religijnej.

Układając współpracę z Unią Europejską, staramy się myśleć perspektywicznie, a nie tylko żyć dniem dzisiejszym. Jestem przekonany, że nie powinniśmy ograniczać dialogu do ważnych, ale w gruncie rzeczy technicznych, branżowych problemów, jak kwoty, taryfy, anty-dumping, standardy techniczne. Nie neguję wagi ich omawiania i wspólnego rozwiązywania. Sądzę jednak, że powinniśmy przede wszystkim zastanowić się nad tym, jakimi chcielibyśmy widzieć się nawzajem za kilkadziesiąt lat i co możemy zrobić dla swoich obywateli.

Stanowisko Rosji co do perspektyw procesów ogólnoeuropejskich jest znane. Przede wszystkim jest to formowanie wspólnej przestrzeni gospodarczej, a także zapewnienie swobody przemieszczania się obywateli. Takim wychodzeniem sobie naprzeciw zainteresowane są środowiska biznesu, kultury, nauki. Aby to osiągnąć, trzeba będzie przejść trudną i długą drogę, ale wytyczone cele są całkowicie realne. Wielu naszych partnerów w Unii Europejskiej podziela tę opinię.

W najbliższym czasie będziemy musieli zacząć wspólnie pracować nad nowym dokumentem mającym zastąpić Porozumienie o Partnerstwie i Współpracy, którego ważność niebawem wygaśnie. Liczymy na to, że podczas zbliżającego się listopadowego szczytu rosyjsko-unijnego proces negocjacyjny zostanie rozpoczęty. Dialog z partnerami europejskimi dowodzi, że stanowiska co do wielu punktów przyszłego porozumienia są już zbliżone. My wyobrażamy je sobie jako zwarty, ważki politycznie i zwrócony ku przyszłości dokument określający cele i mechanizmy równoprawnej współpracy Rosji i Unii. Przy tym cele te powinny być zdefiniowane maksymalnie jasno.

Mam nadzieję, że praca nad nowym dokumentem bazowym będzie zbliżać Rosję i UE, a nie rozdzielać je. Przyszłe rokowania nie powinny się przekształcić w wymianę pretensji. Z pewnością nie zdołamy otworzyć nowego rozdziału naszej współpracy, jeśli będziemy się bali rosnącego wzajemnego uzależnienia. Nie ma chyba potrzeby kolejny raz powtarzać, że takie obawy są sprzeczne z realną sytuacją na kontynencie europejskim.

Problem zapewne polega na czymś innym. Ci, którzy mówią o groźbie uzależnienia od Rosji, ograniczają stosunki między Rosją a Unią Europejską do uproszczonego biało-czarnego obrazu, usiłują je wepchnąć w przestarzały schemat „swój obcy. Powtarzam: tego rodzaju stereotypy są dalekie od rzeczywistości, choć utrzymują się w myśleniu i praktyce politycznej, wywołując niebezpieczeństwo pojawienia się w Europie nowych linii podziału.

Jestem absolutnie przekonany, że przeszłość nie powinna nas dzielić nie możemy zmienić historii. Zadanie na dziś to wspólnie budować przyszłość Rosji i Unii jako partnerów i sojuszników. Rosja jest do tego gotowa. Mam nadzieję, że równie pozytywne podejście weźmie górę w Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj