Zgodnie z prawem pacjent ubezpieczony w Narodowym Funduszu Zdrowia nie może płacić za leczenie. A jednak płaci, bo szpitale sprytnie omijają te zakazy. Zakładają fundacje lub prywatne przychodnie i w ten sposób bez problemu łupią chorych, którzy wydadzą ostatni grosz na ratowanie życia. A to zupełnie jak prywatyzacja po cichu!
Szpital MSWiA w Warszawie jest jedną z najlepszych placówek w całym kraju. Ze względu na jego renomę pomocy szukają tu nie tylko mieszkańcy stolicy, ale i przyjezdni. Niestety, ten sukces bije w pacjentów - część z nich musi czekać na leczenie miesiącami. Chyba że... zdecydują się wykupić usługę w komercyjnej części szpitala.
Tak zrobił Andrzej Krzysztowski, technik z Warszawy. "Gdybym nie zapłacił 550 zł za tomografię komputerową, musiałbym czekać. Wyznaczyli mi termin badania refundowanego przez NFZ za kilka miesięcy" - tłumaczy. Nie on jeden sięgnął po oszczędności, by przebadać się w państwowym szpitalu.
Komercyjne usługi oferuje także m.in. Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu oraz Szpital MSWiA w Poznaniu. A przy Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym w Ameryce pod Olsztynem planuje się otwarcie specjalnego oddziału dla dzieci z Rosji z obwodu Kaliningradzkiego. Zapłacą od ręki, więc od ręki będzie dla nich miejsce i najlepsza opieka.