Warszawa bije rekordy rozrzutności. Budżet stolicy utrzymuje 467 radnych. Trzy razy większe od Warszawy Los Angeles zadowala się 15 radnymi i ludzie nie narzekają z tego powodu - pisze "Fakt".
Stolica Polski zawsze była „naj”. Najwyższy w kraju budynek – wiadomo, Pałac Kultury i Nauki. Najdłuższa ulica – licząca 11
km Puławska. Do listy warszawskich rekordów można dodać jeszcze jeden – najgorszy ustrój samorządowy w Polsce. Przez to Warszawa utrzymuje rzeszę radnych.
W skład tej armii wchodzi 60 samorządowców w radzie miasta i aż 407 niższych rangą radnych z 18 dzielnic. Mieszkańcy stolicy muszą wydać na nich z własnej kieszeni 3,6 mln złotych (to koszty samych tylko diet i delegacji).
"Duża liczba radnych to od dawna poważny kłopot stolicy. Można to zmienić - wprowadzić stutysięczne okręgi wyborcze. Oznaczałoby to, że jeden radny zajmowałby się 100 tys. mieszkańców. Wtedy liczba radnych spadłaby do ok. 20, a zaoszczędzone pieniądze można by pożytecznie wykorzystać" mówi posłanka Julia Pitera, która jeszcze niedawno sama zasiadała w radzie miasta Warszawy.
W skład tej armii wchodzi 60 samorządowców w radzie miasta i aż 407 niższych rangą radnych z 18 dzielnic. Mieszkańcy stolicy muszą wydać na nich z własnej kieszeni 3,6 mln złotych (to koszty samych tylko diet i delegacji).
"Duża liczba radnych to od dawna poważny kłopot stolicy. Można to zmienić - wprowadzić stutysięczne okręgi wyborcze. Oznaczałoby to, że jeden radny zajmowałby się 100 tys. mieszkańców. Wtedy liczba radnych spadłaby do ok. 20, a zaoszczędzone pieniądze można by pożytecznie wykorzystać" mówi posłanka Julia Pitera, która jeszcze niedawno sama zasiadała w radzie miasta Warszawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|