W 25. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego jak co roku pod willę generała Jaruzelskiego przyszli ci, którzy rozpamiętują tamte wydarzenia. Ale, jak dowodzą sondaże, Polacy coraz słabiej pamiętają jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń w najnowszej historii Polski.
Co piąty Polak w ogóle nie wie, co wydarzyło się 13 grudnia 1981 roku. Tak wynika z sondażu opublikowanego przez "Rzeczpospolitą". Jeszcze gorzej jest wśród naszych młodych rodaków. O dacie wprowadzenia stanu wojennego nie pamięta co drugi 18-latek.
Dokładnie na pół podzielona jest Polska w ocenie tego, czy stan wojenny wprowadzono słusznie. Ale już tylko co trzeci Polak uważa, że rządy gen. Jaruzelskiego były dla kraju korzystne.
Te podziały widać było w nocy przed domem generała. Przyszło kilkaset osób. Jak 25 lat temu były koksowniki i młodzi ludzie ubrani w mundury ZOMO i ORMO. Zapalono znicze upamiętniające ofiary stanu wojennego. Ale byli tam też i zwolennicy generała. Dochodziło do ostrych sprzeczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|