Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolenda-Zaleska zdeptana na sejmowej posadzce

13 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziennikarstwo to ciężki zawód. Przekonali się o tym dziś reporterzy, którzy chcieli w Sejmie zdobyć wypowiedź premiera Kaczyńskiego. W zamian zostali poturbowani przez BOR-owców. Najmocniej oberwała znana reporterka "Faktów" Katarzyna Kolenda-Zaleska. Wylądowała na ziemi i została zdeptana.

Dziennikarka ma sińce na nogach i guza na głowie. Ale nie tylko ona ucierpiała. Reporterowi radia TOK FM mocno ucierpiała garderoba. BOR-owcy w przepychankach podarli mu marynarkę.

A wszystko przez nadgorliwość. Dziennikarze chcieli wyciągnąć od premiera wypowiedź przed spotkaniem klubu PiS ws. głosowania nad zmianami w konstytucji. Premier był jednak niechętny i kazał im czekać półtorej godziny. Gdy w końcu przyszedł, dziennikarze zaczęli pytać o problem różnicy stanowisk w PiS. Okazało się jednak, że premier nie ma ochoty mówić na ten temat. Zbył dziennikarzy milczeniem, odwrócił się i odszedł.

Dziennikarze jednak uparcie za nim podążali. Wtedy zareagowali BOR-owcy i zaczęli się z reporterami przepychać. Premier nie zareagował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj