W pogodzenie marszałka Sejmu z jego byłą partią zaangażował się nawet Kościół - twierdzi "Życie Warszawy". Abp Józef Michalik miał dzwonić wczoraj do Marka Jurka i przekonywać, że Polsce potrzebna jest silna prawica.
Gazeta sugeruje, że telefon od hierarchy wystarczył i Jurek prawdopodobnie wróci do PiS oraz zachowa funkcję marszałka Sejmu.
Do powrotu namawiają też Jurka politycy PiS. "Jest na to cień szansy" - przyznał poseł Artur Zawisza, który z marszałkiem zakładał nową partię. Sam premier wczoraj dopuszczał możliwość zostawienia Jurka na marszałkowskim fotelu, ale dodał, że warunkiem tego jest powrót polityka do rządzącej partii.
Sejm odłożył wczoraj do piątku wybór następcy Jurka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|