Czy list ma podtekst polityczny, czy chodzi tylko o składki? Jak pisze tygodnik, twórca platformy dostał pismo zaraz po tym, jak zapowiedział, że nie pojawi się na majowej konwencji programowej PO.
Ale Platforma broni się i tłumaczy, że list wysłano bez politycznych podtekstów. "Podobny list wysłaliśmy do kilku innych naszych członków mających zaległości. Decyzja nie była konsultowana z krajowym kierownictwem" - zapewnia Marcin Kierwiński, szef wilanowskiego koła, do którego należy Olechowski.