Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczmarek: Ziobro chciał podsłuchiwać wszystkich

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Według relacji Kaczmarka Zbigniew Ziobro podpisał zgodę na dwa podsłuchy telefonów polityków. Od współpracowników domagał się, aby takich wniosków składano mu więcej. Po to, by w przyszłości móc tłumaczyć, że inwigilował wielu polityków, niezależnie od obozu politycznego. Choć nazwiska nie padły, to wiadomo, że jednym z dwójki podsłuchiwanych vipów miał być Andrzej Lepper - twierdzi DZIENNIK

Dwóch ważnych polityków było podsłuchiwanych od początku roku - wynika z kolejnej rundy zeznań Janusza Kaczmarka odczytywanych przez marszałka Sejmu. Choć były minister spraw wewnętrznych i administracji nie wymienił nazwisk, to posłowie są przekonani, że chodzi m.in. o Andrzeja Leppera.

Ostatnim fragmentem odczytywanej na głos przez Ludwika Dorna lektury była właśnie wzmianka dotycząca podsłuchów dwóch ważnych polityków, które miały zostać im zaożone jeszcze przed 8 lutego. Jak ustalił DZIENNIK była to odpowiedź Kaczmarka na pytanie zadane podczas posiedzenia komisji ds. służb specjalnych przez posła Janusza Zemke (SLD).

"Jedyna wiedza, którą posiadam, pochodzi sprzed 8 lutego, kiedy jeszcze pracowałem w ministerstwie sprawiedliwości" - mówił Kaczmarek. "To ważna informacja. Dotąd Zbigniew Ziobro i Mariusz Kamiński zgodnie tłumaczyli, że nazwisko Leppera w tzw. aferze gruntowej pojawiło się po kilku miesiącach od wszczęcia operacji specjalnej, czyli w styczniu 2007 r. Teraz się okazuje, że w rzeczywistości od początku polowano na wicepremiera" - mówi DZIENNIKOWI jeden z posłów.

Wtedy też przedstawiciele LPR wnieśli o przerwanie obrad. Do dalszego odczytywania zeznań ma dojść po piątkowych wysłuchaniach przed komisją ds. służb specjalnych byłego szefa policji i dyrektora CBŚ. Co jeszcze zostało odczytane z zeznań Kaczmarka? Posłowie usłyszeli, że według byłego ministra sugestie o dokonanie przecieku w lipcu pojawiły się wobec szefa policji Konrada Kornatowskiego (bo udzielał zgodny na użycie policyjnego śmigłowca dla CBA) oraz szefa CBŚ Jarosława Marca (bo jego policjanci także znali elementy operacji CBA). Były minister skarżył się też na działania agentów ABW i CBA, którzy mieli nadużywać prawa podczas przeszukiwania jego mieszkania.

"Po tym, co usłyszeliśmy, Zbigniew Ziobro powinien udzielić wyjaśnień przed komisją ds. służb specjalnych, a nie na konferencjach prasowych" - ocenia Julia Pitera, posłanka PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj