Pielgrzymkę zainicjowali bliscy 28 ofiar katastrofy tupolewa pod Smoleńskiem. Anna Komorowska podchwyciła pomysł i zapowiedziała, że chętnie się przyłączy do pielgrzymki.

Jarosław Kaczyński nie uważa tego za dobry plan. Zresztą szef PiS krytykuje całą inicjatywę.

"Ta wyprawa do Smoleńska to jest w ogóle przedsięwzięcie bardzo wątpliwe. Ale udział w tym pani prezydentowej, podczas gdy jej mąż w stosunku do poległego prezydenta zachowywał się w sposób w najwyższym stopniu niewłaściwy - to już jest bardzo łagodne określenie - jest co najmniej bardzo daleko idącą niedelikatnością, tak bym to określił. Mam nadzieję, że pani prezydentowa to zrozumie" - mówił Kaczyński w radiowej "Trójce".