Komentarz Tomasza Sakiewicza zamieścił na swych stronach portal niezalezna.pl. Szef "Gazety Polskiej" pisze, że kilka tygodni temu zarządził, by wszyscy dziennikarze jego gazety zostali ubezpieczeni na życie. Z jakiego powodu? "Widziałem rosnąca agresję i przejawy linczu ze strony głównych mediów wobec nas, osób o prawicowych poglądach, a przede wszystkim tych, którzy mieli odwagę podważać rosyjską wersję w sprawie Smoleńska. Widziałem na własne oczy agresję, brutalną przemoc wobec obrońców krzyża, kopanie i znieważanie osób starszych" - wylicza Sakiewicz.
Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" twierdzi, że działo się to na oczach policjantów i strażników miejskich. ">>Gazeta Wyborcza<< skwitowała to hasłem: jest >>krzyż jest zabawa<<" - oskarża Sakiewicz. Jego zdaniem "zbagatelizowano śmierć jednego z obrońców krzyża, który wcześniej został ciężko pobity. Nikt nie reagował na zamykanie w psychuszkach, bez zgody sądu ludzi zatrzymanych pod krzyżem. Wręcz takie barbarzyństwo sprawiało radość mediom i elitom".
"W poniedziałek wieczorem w TVN24 dziennikarzy >>Gazety Polskiej<< zaczął osobiście zastraszać szef BOR. Lekceważono kolejne samobójstwa i zabójstwa osób sprawujących ważne funkcje publiczne. Musiało wreszcie dojść do czegoś takiego" - czytamy w komentarzu Tomasza Sakiewicza w serwisie niezalezna.pl.