Poncyljusz pojawi się w piątek w Wejherowie i weźmie udział w konferencji Macieja Łukowicza, kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta - ustaliła "Rzeczpospolita".

Łukowicz to kandydat niezależny, którego jednak popiera Platforma i środowiska katolickie. Kandydat na prezydenta Wejherowa optuje za budową ugrupowania, które miałoby łączyć ludzi z PiS i PO.

Teraz na jego konferencji pojawi się Paweł Poncyljusz. "W sytuacji, gdy pęka PiS, potrzebna jest nowe ugrupowanie łączące ludzi o poglądach centroprawicowych i solidarnościowych korzeniach" - powiedział "Rzeczpospolitej" Łukowicz.

"Na scenie politycznej potrzebna jest nowa jakość, ruch łączący ludzi o podobnych ideałach. Trzeba wrócić do czasów Solidarności i ich jednoczyć we wspólnych celach" - dodaje kandydat na prezydenta Wejherowa.

Według PiS, Poncyljusz stawia się już praktycznie poza partią. "Chce odejść z PiS, ale nie ma odwagi, by to zrobić, więc robi wszystko by zostać wyrzucony. Marzy mu się własne ugrupowanie, i bardzo się rozczaruje. Postawi się w sytuacji Palikota bez szans na budowę czegoś politycznie znaczącego" - skomentował w "Rzeczpospolitej" Andrzej Dera z PiS.

W piątek zbiera się Komitet Polityczny PiS, na którym prawdopodobnie zapadnie decyzja o wyrzuceniu Pawła Poncyljusza z partii. Niewykluczone jednak, że jeszcze dziś decyzję o usunięciu Poncyljusza ogłosi sam Jarosław Kaczyński.