Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze zamkną gabinety? Oto oferta minister Kopacz

11 grudnia 2010, 17:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kopacz
Kopacz/Inne
Minister zdrowia Ewa Kopacz liczy na powrót do zerwanych negocjacji NFZ z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego. Według niej, postulaty kosztowałyby nawet 1,3 mld zł. I mówi krótko: "Tych pieniędzy nie ma". Co oferuje w zamian?

W radiu RMF FM Kopacz mówiła, że choć pieniędzy nie ma to, to sądzi, że "negocjacje zamiast tych pieniędzy na pewno będą".

Lekarze z Federacji Porozumienie Zielonogórskie zerwali w czwartek rozmowy z NFZ, zapowiadając, że na obecnych warunkach nie podpiszą kontraktów na świadczenia zdrowotne w 2011 r. Kontrakty muszą zostać podpisane do końca grudnia, w przeciwnym razie pacjenci nie będą mogli korzystać w ramach ubezpieczenia w NFZ z porad medyków należący do PZ, które zrzesza ponad 14 tys. lekarzy.

Kopacz oceniła w sobotę, że czwartkowe rozmowy "trudno nazwać negocjacjami". "To była pięciominutowa rozmowa, ale ja myślę, że do tych prawdziwych negocjacji dopiero wrócimy. Nie uważam, aby negocjacjami było pytanie tylko i wyłącznie o podwyżki" - zaznaczyła.

Dopytywana, czy lekarze dostaną pieniądze, powiedziała, że "na całym świecie w tej chwili, nie tylko w Polsce (...) tych pieniędzy nie ma więcej, a te, które są powinny być racjonalniej wydawane".

Na sugestię, że PZ chce wzrostu o 72 groszy stawki kapitacyjnej (środków wypłacanych przez NFZ za udzielenie porady lekarskiej pacjentowi) za świadczenie wykonane przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (obecnie stawka wynosi 8 zł), minister zdrowia odparła: "Globalnie to jest miliard dwieście, miliard trzysta (milionów zł)".

Na pytanie, czy jest plan awaryjny dotyczący zapewnienia podstawowej opieki zdrowotnej, Kopacz odparła: "pacjenci będą mieli swoich lekarzy". "Pacjent nie może być zakładnikiem w negocjacjach finansowych, więc w związku z tym tę postawę, którą prezentują wszyscy ci lekarze, którzy mówią: +albo dacie podwyżkę, albo przestaniemy pracować+, należy traktować jako (postawę) tych, którzy chyba nie do końca kończyli te same studia, co ja" - podkreśliła.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj