Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Dziwne, że wątpliwości szefa PiS pojawiają się teraz

21 grudnia 2010, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Może dziwić, że ta dość bulwersująca deklaracja pojawia się teraz - w ten sposób premier Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS powiedział, że nie rozpoznał ciała Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go ze Smoleńska do Polski.

"Dotykamy bardzo delikatnej materii, ale być może to jest jakieś nieporozumienie" - powiedział premier na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Jak dodał, "nie bardzo wie", czego dotyczy wypowiedź lidera PiS, "co opisuje - czy stan psychiczny, czy rzeczywistą niemożność rozpoznania". "Ale minęło bardzo wiele miesięcy od tamtego czasu i nigdy nie słyszeliśmy z ust Jarosława Kaczyńskiego, aby kwestionował w związku z tym postępowanie kogokolwiek" - powiedział premier.

"Ja nigdy do tej pory nie spotkałem się z wątpliwościami, dziwię się, że one się teraz z pojawiają" - zaznaczył.

Jednocześnie podkreślił, że "sprawa jest i drastyczna, i delikatna równocześnie". "Nie chcę wchodzić z butami w sferę też psychicznych przeżyć Jarosława Kaczyńskiego, związanych z katastrofą. Więc jeśli coś może dziwić, to to, że ta dość taka bulwersująca deklaracja pojawia się teraz, nie wiem dlaczego" - ocenił.

Jarosław Kaczyński powiedział w poniedziałek, że nie rozpoznał ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go do Polski. "Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone - bliznę na ręce po ciężkim złamaniu - o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on" - oświadczył prezes PiS.

W ubiegłym tygodniu Naczelna Prokuratura Wojskowa w komunikacie przesłanym PAP poinformowała, że nieprawdziwa jest informacja podawana przez niektóre media, jakoby prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej podejrzewała, że w krypcie na Wawelu pochowano szczątki innych osób niż prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz jego małżonki Marii. W poniedziałek rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk Zbigniew Rzepa powiedział PAP, iż ubiegłotygodniowy komunikat zachowuje swoją aktualność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj