Dziennik Gazeta Prawana logo

Migalski o Kaczyńskim: Jego taktyka to odebrać godność

2 stycznia 2011, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Migalski znów krytykuje PiS i jego prezesa. Członek rodzącego się ruchu Polska Jest Najważniejsza, a jednocześnie europoseł i jeden z twórców kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, stwierdza w rozmowie z Onet.pl, że szef PiS nie ma już szans na stanowisko premiera.

Migalski przeciwstawia dzisiejsze Prawo i Sprawiedliwość formacji sprzed pięciu lat. "PiS miał projekty reform, ludzi przygotowanych do obejmowania najwyższych stanowisk w państwie. W PiS byli, lub blisko z partią współpracowali, Radosław Sikorski, Marek Jurek, Antoni Mężydło, Paweł Zalewski, Kazimierz Marcinkiewicz, Bogdan Borusewicz…" - wylicza w rozmowie z Onet.pl.

Dziś, zdaniem europosła, Który do Parlamentu Europejskiego dostał się właśnie z list PiS, partia Jarosława Kaczyńskiego to jego bęben. "Wszyscy powtarzają ślepo słowa prezesa, bez względu na to, co o tych słowach myślą" - stwierdza. Zapewnia, że on sam także jeszcze niedawno wierzył w PiS, ale - jak mówi - miał odwagę powiedzieć, że coś mu się w partii nie podoba. Co konkretnie? "Chociażby koalicja z "czerwonymi" w TVP, czy nie pojawienie się Kaczyńskiego na zaprzysiężeniu prezydenta Komorowskiego". "Indywidualizm w PiS jest karany odbieraniem przez prezesa godności. To jest właśnie taktyka Kaczyńskiego - odebrać godność, sponiewierać człowieka, zaszantażować i sprawić, żeby był bezwzględnie posłuszny" - mówi ostro Migalski. Dodaje, że każdy, kto dołącza do PiS, musi przejść swego rodzaju "rytuał inicjacyjny", polegający na "odebraniu godności". "Ja tego rytuału nie przeszedłem" - dodaje.

Europoseł i współtwórca ruchu Polska Jest Najważniejsza relacjonuje, jak doszło do pogorszenia jego stosunków z szefem PiS. Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć, że wyrzuci go ze struktur Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), stronnictwa w europarlamencie, do którego należy PiS. Według Migalskiego, groźba ta padła w sierpniu 2009 roku. "Nie zgodziłem się i nie mogę powiedzieć, na co byłem namawiany przez prezesa. W sierpniu 2009 r., to była moja ostatnia rozmowa "face to face" z prezesem. Nie zostałem uznany za swojego, a nasze relacje ulegały pogorszeniu" - wyjaśnia.

Dodaje, że przed swym, słynnym już, listem otwartym, wysłał do Jarosława Kaczyńskiego jeszcze dwa pisma. Na żadne nie otrzymał odpowiedzi. "Kaczyński myślał, że to czego nauczył się czytając krótki kurs historii WKP(b) zadziała w stosunku do osób, które później stworzyły PJN. Nie zadziałało. Rutyna go zgubiła. Nie rozumiał, że w polityce liczą się także przyjaźnie i zwykła ludzka przyzwoitość" - dodaje Migalski. 

Zdaniem europosła, Jarosław Kaczyński nie ma już szans na stanowisko premiera. "Nawet jeśli znowu by się zmienił, to Polacy drugi raz już mu nie zaufają. Polacy dali Kaczyńskiemu szansę na wiosnę 2010 r. Wierzyli w jego zmianę i w przemianę PiS. Współczuli mu, zaufali i dali kredyt zaufania. Drugiej szansy Polacy Kaczyńskiemu nie dadzą" - stwierdza Migalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj