Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wyników badań komisji wysłuchamy w ciszy. Bo są przykre"

28 stycznia 2011, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ustalenia polskiej komisji będą dla Polaków nieprzyjemne – zapowiada szef MSWiA Jerzy Miller. "Tak jak człowiek nie chce słyszeć, że popełnia błędy, tak państwo nie chce słyszeć, że można było uniknąć nieszczęścia" – podkreśla.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" minister spraw wewnętrznych nie ukrywa gorzkiej prawdy. "Mgła nie była jedyną przyczyną wypadku, było ich kilkadziesiąt, ułożyły się w długi ciąg zaniedbań" – podkreśla. "Staje więc przed nami bolesne pytanie: Jak mogliśmy to tolerować?" – dodaje.

Choć Miller przyznaje, że Rosjanie pominęli rolę kontrolerów, jest też przekonany, że nie należy "udowadniać za wszelką cenę, że jesteśmy bez skazy". Gdybyśmy tak postępowali – zaznacza – mogło by to prowadzić do dalszych zaniedbań i w efekcie wpłynąć na kolejne wypadki takie jak katastrofa w Smoleńsku.

Miller spodziewa się zresztą, że wnioski polskiej komisji nie będą dobrze przyjęte, a ewentualne oburzenie ujawnianiem odpowiedzialności strony polskiej spadnie też na niego. "Nasłuchałem się epitetów" – mówi autorom "Gazety Wyborczej" Miller. – "Podobno jestem cyborgiem do zadań specjalnych. Taki cyborg też coś czuje, ale nie dam komuś satysfakcji, by pokazywać to na zewnątrz".

Szef MSWiA nie ukrywa też spięć w relacjach z MAK i rosyjskim rządem. "Rosjanie nie byli szczęśliwi, że ujawniliśmy te czarne skrzynki" – opowiada. – "To nie należy do dobrego obyczaju badania wypadku lotniczego, gdyż tam padają nazwiska, Jest zasada, że ujawnia się tylko funkcje. Nie wchodzi się w prywatność, by nie przysparzać nikomu bólu. Dlatego byli raczej zdumieni niż zdenerwowani" – dodaje.

Skądinąd sami Rosjanie też nie są bez grzechu. W końcu to MAK pod kierownictwem Tatiany Anodiny ujawnił nazwisko osoby, u której jakoby wykryto alkohol we krwi – generała Błasika. "Nie byłem zaskoczony informacją, bo była podana w projekcie raportu" – przyznaje minister Miller. "Byłem zaskoczony ujawnieniem nazwiska. Tak się nie postępuje" – kwituje.

Prace nad raportem trwają, ale jest jeszcze wiele wątków, które trzeba wyjaśnić – potwierdza szef MSWiA. Chodzi  choćby o nieobecność "lidera" rosyjskiego na pokładzie polskiego samolotu. Problem w tym, że nie był to odosobniony przypadek. "Lidera nie było od lat na pokładzie samolotów latających do Rosji! Zapytajmy lepiej, kiedy ostatni raz rosyjski lider w ogóle był na pokładzie" – mówi Miller. Ale to tylko wierzchołek góry błędów i zaniedbań, jakie mają zostać wypunktowane w raporcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj