Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie będzie Dubienieckiego na naszych listach" A Kaczyńska?

17 lutego 2011, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brudziński
Brudziński/Inne
"Na pewno na naszych listach, w najbliższych wyborach nie będzie pana Marcina Dubienieckiego" - mówi w RMF FM Joachim Brudziński. Gdyby jednak Marta Kaczyńska chciała wstąpić do PiS i startować w wyborach, to poseł czułby się zaszczycony.

"Gdyby pani Marta Kaczyńska, córka pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, rzeczywiście zechciała wstąpić do Prawa i Sprawiedliwości to osobiście czułbym się zaszczycony. PiS powstało w oparciu o autorytet taty pani Marty Kaczyńskiej. Wbrew temu o czym niektórzy próbują dzisiaj zapomnieć Lech Kaczyński był pierwszym prezesem PiS. Nie byłoby naszych rządów, nie byłoby mnie w parlamencie, nie byłoby w parlamencie Pawła Poncyljusza, Elżbiety Jakubiak. Gdyby nie Lech Kaczyński" - powiedział w RMF FM Joachim Brudziński.

Zdaniem posła PiS, Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, nie będzie startował z list PiS do parlamentu. Dlaczego?

"Mnie u uszach jeszcze brzmią słowa pana Dubienieckiego, że nie rozważa w najbliższym czasie aktywności politycznej. I z tego co wiem, to nawet dosyć lekceważąco o polskim sejmie w ostatnim czasie się wypowiadał. No i tyle" - stwierdził Brudziński.

"Na pewno na naszych listach, w najbliższych wyborach nie będzie pana Marcina Dubienieckiego. Nie przypuszczam aby taką wolę, czy chęć wykazywała również pani Marta Kaczyńska" - dodał poseł PiS.

Jego zdaniem córka prezydenckiej pary ma prawo mówić, że PJN nie ma prawa do dziedzictwa po Lechu Kaczyńskim.

"Jeżeli osoby, które z jednej strony bardzo chętnie chciałyby się podczepić pod autorytet świętej pamięci pana Lecha Kaczyńskiego, które twierdzą, że są wręcz jego dziećmi w sensie politycznym. I te same osoby będąc jeszcze w trakcie emocji kampanii wyborczej na prezydenta, w której jakoby wspierały i stały u boku brata pana prezydenta i w tym samym czasie, kontaktują się, przymilają do osoby, która w sposób tak niegodny, żeby nie powiedzieć chamski, uwłaczała czci i pamięci, czyli mam tutaj na myśli Palikota, trudno móc tutaj o jakimś dziedzictwie" - powiedział Brudziński.

Poseł PiS wyjaśnia, że jego partia nie musi szukać koalicjanta po wyborach, bo będzie rządzić samodzielnie. Prowadzący rozmowę Konrad Piasecki pogratulował Brudzińskiemu dobrego samopoczucia.

"Panie redaktorze, oby pan nie musiał za parę miesięcy połykać własnego języka i tłumaczyć się ze swojej złośliwości, że rzeczywiście pan się pomylił. Czy przed wyborami w 2005 roku uwierzyłby pan, że będziemy rządzić? Daliśmy radę" - odpowiedział poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj