Dziennik Gazeta Prawana logo

Marszałek z PO z zarzutami. "Ktoś mógł się pomylić"

22 lutego 2011, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zarzuty przekroczenia uprawnień, związane z zatrudnianiem na stanowiska urzędnicze, oraz zarzut "przyjęcia obietnicy korzyści osobistej" - postawiła we wtorek olsztyńska prokuratura marszałkowi województwa podlaskiego Jarosławowi D.

Wobec marszałka Podlasia zastosowano poręczenie majątkowe - poinformowała w komunikacie prokuratura. Wcześniej śledczy podawali, że środkiem zapobiegawczym jest zawieszenie w pełnieniu obowiązków służbowych. Ostatecznie uznano, że wystarczające będzie poręczenie majątkowe.

Jarosław D. jest podejrzany przede wszystkim o tzw. przestępstwa urzędnicze. Zarzucono mu, że w okresie lipiec-grudzień 2009 roku, wykorzystując przyznane mu uprawnienia, "podjął działania z naruszeniem zasad otwartego i konkurencyjnego naboru na stanowiska urzędnicze", co skutkowało zatrudnieniem w sumie czterech osób: w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku oraz w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łomży.

Piąty zarzut dotyczy przyjęcia "obietnicy korzyści osobistej" w zamian za zatrudnienie krewnej byłego wicemarszałka województwa Ignacego J. Korzyścią osobistą miałoby być poparcie przez Ignacego J. - również podejrzanego w tym śledztwie - listy projektów dotyczących służby zdrowia, mających uzyskać dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego.

Po wyjściu z prokuratury, marszałek Jarosław D. powiedział dziennikarzom, że nie przyznał się do zarzutów.

"Prokurator postawił mi pięć zarzutów. Dotyczy to przekroczenia uprawnień przy zatrudnianiu w urzędzie marszałkowskim. Zwróciłem się o pisemne uzasadnienie, które uzyskałem. Jak się z nim zapoznam, będę mógł powiedzieć na ten temat więcej" - mówił samorządowiec. Zapowiedział na środę konferencję prasową.

Pytany o nieprawidłowości przy naborze pracowników, powiedział: "W urzędzie marszałkowskim od pierwszej kadencji zatrudniłem ponad 200 osób, zarzuty dotyczą pięciu. Ktoś mógł się też pomylić."

W sejmiku województwa podlaskiego władzę sprawuje koalicja PO i PSL. Marszałek Podlasia Jarosław D. (PO) kieruje zarządem województwa drugą kadencję. W poprzedniej był marszałkiem przez trzy lata.

Jak wynika z informacji PAP, zawieszenie go w pełnieniu obowiązków nie sparaliżowałoby działalności samorządu. Zgodnie bowiem ze statutem Urzędu Marszałkowskiego, do zatwierdzania dokumentów wystarczą podpisy dwóch osób z zarządu (niekoniecznie marszałka), który może działać w 3-osobowym składzie.

Olsztyńska prokuratura postawiła też we wtorek zarzuty w tej samej sprawie członkowi zarządu Podlasia Jackowi P. oraz dyrektorowi gabinetu marszałka Zbigniewowi N. Jacek P. był przewodniczącym komisji w konkursie na jedno ze stanowisk w urzędzie. Według śledczych, przed rozmową kwalifikacyjną jednemu z uczestników przekazał zestaw pytań z odpowiedziami, "naruszając tym samym przepisy dotyczące zachowania tajemnicy służbowej" i doprowadził do zatrudnienia tej osoby.

W miniony poniedziałek zarzuty związane z tym śledztwem prokuratura w Olsztynie postawiła także sekretarzowi województwa Andrzejowi K. i byłemu wicemarszałkowi Ignacemu J. Podejrzewa samorządowców o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy przeprowadzaniu konkursów, związanych z zatrudnianiem osób oraz przy rozpoznaniu wniosków dotyczących dofinansowania projektów "ze środków dotacji rozwojowych". Prokuratura bada też wątek obietnicy udzielenia korzyści osobistej.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - "w oparciu o własne ustalenia" - w styczniu 2010 roku złożyła białostocka delegatura CBA. W marcu 2010 sprawa została przekazana z białostockiej prokuratury do Olsztyna "z uwagi na przedmiot sprawy". W maju ubiegłego roku, na polecenie olsztyńskiej prokuratury, funkcjonariusze CBA zabezpieczali dokumentację w Podlaskim Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku oraz w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łomży.

Od grudnia 2009 roku Prokuratura Okręgowa w Białymstoku prowadzi jeszcze jedno śledztwo związane z Podlaskim Urzędem Marszałkowskim, także z zawiadomienia złożonego przez CBA. Jak powiedział PAP w poniedziałek rzecznik prokuratury Adam Kozub, wciąż prowadzone jest "w sprawie", czyli dotąd nikomu nie postawiono zarzutów, nie padają też żadne nazwiska. Śledztwo jest przedłużone do połowy kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj