Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński i Komorowski ściskają sobie ręce. "Nadzwyczajna okazja"?

28 maja 2011, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w sobotę, że na spotkaniu z prezydentem Barackiem Obamą w Katedrze Polowej przekaże stronie amerykańskiej "krótki memoriał" dot. katastrofy smoleńskiej. Uważa bowiem, że na Zachodzie występuje "ogromny poziom dezinformacji" w tej sprawie.

Pytany, czego spodziewa się po spotkaniu z Obamy z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, Kaczyński odparł: "Ja z całą pewnością przekażę - oczywiście nie do ręki prezydentowi, bo była prośba, żeby tego nie czynić - taki krótki memoriał dotyczący tych wydarzeń. Oczywiście powiem kilka słów odnoszących się nie do tego, co w tym momencie, ale do sytuacji hipotetycznej, gdyby władza w Polsce po najbliższych wyborach się zmieniła. My, jak widać, nie mamy wpływu na to, co robi obecna władza, natomiast nie ma najmniejszych wątpliwości, że my pewne działania podejmiemy i one będą adresowane także do NATO".

Pytany, co ma na myśli mówiąc o memoriale, Kaczyński powiedział: "Chodzi o to, że na Zachodzie - i być może także w Stanach Zjednoczonych - jest ogromny poziom dezinformacji co do tej sprawy. Chodzi o to, żeby wypunktować rzeczy, które zostały już ustalone, nie ulegają żadnej wątpliwości, a być może są tam nieznane".

Jak dodał, to on podpisał to pismo, ale "na pewno przyzna się do niego znacznie szersza grupa ludzi".

Ocenił, że Obama był "grzeczny wobec wszystkich, robił wrażenie człowieka bardzo łatwego w kontakcie".

Jak dodał, dobrze, że spotkanie się odbyło, że "został przekazany polski przykład". "Ale oczywiście poważna polityka zaczyna się wtedy, kiedy rozmawiamy nie o nawet najbardziej godnych naśladowania przykładach, tylko o różnych rozwiązaniach politycznych (...) próbowałem tę sprawę postawić. Jestem głęboko przekonany, że potrzebne jest daleko posunięte partnerstwo z udziałem zarówno NATO, jak i UE, jeśli chodzi o Bliski Wschód" - zaznaczył Kaczyński.

Pytany, czy będzie częściej gościł w Pałacu Prezydenckim (w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które bojkotuje), Kaczyński powiedział: "Ja już swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiłem. Dzisiaj była, można powiedzieć, okazja nadzwyczajna. Wszystko było jak trzeba, nie było żadnych sensacji. Ja należałem do tych, którzy pamiętali, że gospodarzem spotkania jest prezydent Komorowski. Krótko mówiąc - było tak, jak powinno być".

Pytany, jak ocenia dotychczasowy przebieg wizyty Obamy w Polsce, Kaczyński odparł, że "lepiej jak taka wizyta jest, niż jak jej nie ma".

Dodał, że obserwuje z zaniepokojeniem, że "jest duży front, także medialny, przeciw tej wizycie". "Oczywiście są różnego rodzaju rzeczy niefortunne, jak blokowanie miasta, co rewoltuje ludzi" - przyznał.

Pytany, czy trudno mu było podać rękę Komorowskiemu, prezes PiS powiedział: "Ja takich kłopotów specjalnie nie mam. Są sytuacje oficjalne, zawsze mówiłem, że w sytuacjach oficjalnych mamy zupełnie inną relację, niż w sytuacjach mniej oficjalnych. To są dwa inne stany rzeczy, nie ma o czym rozmawiać"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj