"Prezes PiS Jarosław Kaczyński swój dom rodzinny na warszawskim Żoliborzu wycenia na 1,2 mln zł. A na rynku komercyjnym za taką nieruchomość trzeba by zapłacić niemal dwa razy tyle. Podobnie Julia Pitera, antykorupcyjna minister. Ona swoje mieszkanie wycenia na podstawie cen sprzed... 11 lat" - pisze "Fakt".

Reklama

Tabloid poprosił o wycenę nieruchomości fachowców. Dziennikarze sprawdzili także ceny sprzedaży mieszkań czy domów w internecie. Co się okazało?

"Jarosław Kaczyński wpisał w oświadczeniu majątkowym dom na warszawskim Żoliborzu o powierzchni 165 m2. Jego wartość wycenił na 1,2 mln zł. Co ciekawe, cztery lata temu wpisał o 400 tys. zł. większą" - czytamy w "Fakcie".

"W tych okolicach nieruchomość o podobnych parametrach kosztuje ok. 2 mln zł" - ocenia tymczasem Marcin Jańczuk z agencji nieruchomości Metrohouse.

Szefa PiS przebija jednak Julia Pitera. Podała, że ma mieszkanie o powierzchni 66,5 m2. "I dodała wycenę z... 2000 roku: 190 tys. zł." - pisze "Fakt".

"W zależności od stanu lokalu mogłoby zostać wystawione do sprzedaży nawet za ponad milion złotych. Jest w wyjątkowo prestiżowej lokalizacji" - mówi Jańczuk.

Wartość nieruchomości zaniżył także Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS. O ile? O co najmniej 200 tys. zł.

"Z jego oświadczenia dowiadujemy się, że swój dom wycenia na ok. 400 tys. zł, a za podobny w jego okolicy trzeba zapłacić co najmniej 600 tys. zł. Za pieniądze wpisane przez Błaszczaka kupilibyśmy co najwyżej pustostan" - pisze "Fakt".

"Nic dziwnego, że posłom zależy na ukryciu majątków. W Senacie jest już projekt, który zakłada, że parlamentarzyści nie będą musieli ujawniać wartości swoich nieruchomości. Tylko, że nie taki był sens wypełniania oświadczeń majątkowych. Chodziło przecież o możliwość kontroli procesu wzbogacania parlamentarzystów" - czytamy w "Fakcie".

>>>Joanna Mucha ma torebkę za 1500 zł