Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier mówi o nowej umowie koalicyjnej z PSL

17 listopada 2011, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że nie zostanie podpisana nowa umowa koalicyjna PO-PSL.

"Jesteśmy obaj (z Waldemarem Pawlakiem) gwarancją tego, że te dobre zasady z tamtej umowy koalicyjnej będą działały przez najbliższe cztery lata, ale nie przewidujemy podpisywania tego dokumentu, który był, ani jakiejś nowej wersji" - powiedział premier na konferencji prasowej.

Tusk dodał, że razem z Pawlakiem podtrzymują istotę umowy koalicyjnej zawartej przed czterema laty. "Solidarna współpraca ugrupowań, niezaskakiwanie się wrogimi projektami - to podtrzymujemy" - zadeklarował.

"Tamta umowa opisywała inną rzeczywistość, więc in extenso jest nie do przytoczenia. W tym sensie nie jest dokumentem, który będzie obowiązywał przez następne cztery lata" - zaznaczył Tusk.

Poinformował, że rozmawiał z Pawlakiem jeszcze po porannym, czwartkowym spotkaniu z prezydentem. Zapewnił, że zarówno on, jak i szef PSL "śpią spokojnie".

Każdy z tych ludzi potwierdził, że potrafi rządzić - podkreślił w czwartek premier Donald Tusk, przedstawiając kandydatów na ministrów w swoim przyszłym gabinecie. Powtórzył, że zadaniem, jakie stawia przed Jarosławem Gowinem, jest deregulacja w obszarze wymiaru sprawiedliwości.

Tusk ocenił, że przez cztery lata jego rządowi udało się wiele zrobić, ale w dziedzinie deregulacji "ma poczucie porażki". "Uważam, że Jarosław Gowin, także dlatego, że bywa dla mnie kłopotliwy, jest trudnym partnerem, nieraz mi zatruł życie swoją nieustępliwością, takiego człowieka potrzebujemy do tej roboty" - zaznaczył premier.

Zapowiedział na konferencji prasowej, że będzie oczekiwał od kandydata na nowego ministra sprawiedliwości deregulacji w obszarze wymiaru sprawiedliwości, ale też - jak mówił - w szerszym zakresie, bo Gowin "będzie na pewno także bardzo użyteczny w szeroko pojętej deregulacji i takich ustawach wolnościowych, przywracających fundament wolności gospodarczych".

Podkreślił też, że nie ma na świecie człowieka, którym zostając ministrem nie jest politykiem. "Rządy ekspertów są fikcją. Eksperci są po to, żeby pomagać rządom. To ludzie wybierają rządy (...), mądry rząd korzysta z mądrych ekspertów" - mówił.

 Dodał, że każdy resort potrzebuje człowieka "kompetentnego, silnego, zdecydowanego i pewnego swojej wartości, także politycznej". "Rząd musi umieć rządzić i jestem przekonany, że te osoby będą to potrafiły" - zaznaczył Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: rządtusk
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj