Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot z prezentem dla Sikorskiego. Legendarne pióro

15 grudnia 2011, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk dziękował m.in. Januszowi Palikotowi za "lojalność wobec państwa polskiego". A Janusz Palikot nie pozostał dłużny. Szef Ruchu Palikota przyniósł do Sejmu pewne słynne pióro, które przekazał Radosławowi Sikorskiemu.

Ruch Palikota z życzliwością i entuzjazmem odnosi się do ostatnich inicjatyw rządu Donalda Tuska w sprawie integracji UE, chcemy zachęcić premiera i szefa MSZ do budowania jednego państwa europejskiego - podkreślił podczas czwartkowej debaty w Sejmie Janusz Palikot.

"Jesteśmy przekonani, że to bardzo dobry wybór. Chcemy zachęcić rząd PO i PSL do głębszego, dalej idącego myślenia o tej integracji" - dodał Palikot.

"Chcemy federalnej Europy, chcemy jednego państwa europejskiego. Naszą intencją jest zachęcić pana premiera i pana ministra Sikorskiego do głębszej integracji, jest właśnie intencją zbudowania jednego państwa europejskiego, pójścia dalej niż nawet najlepsza umowa międzyrządowa" - podkreślił poseł.

Jak podkreślił, bliżej mu do "przysłowiowego Schmidta i Neumanna, niż do Kaczyńskiego, Ziobry i Fotygi". "Ja bym się znacznie lepiej czuł w państwie europejskim, mając za swój rząd Niemców, Francuzów, niż w Polsce mając was za współziomków" - zwrócił się do posłów PiS i Solidarnej Polski.

Na te słowa zareagował poseł PiS Jerzy Szmit, który podszedł do mównicy, z której przemawiał Palikot i powiedział: "Nazywam się Jerzy Szmit, dziękuję bardzo". W tym momencie część posłów PiS opuściła salę obrad.

Palikot podkreślił, że "wcześniej czy później powstanie Europa zjednoczona, pełna ambicji, wiary i nadziei w to, że jest w stanie sprostać konkurencji europejskiej i światowej i innych kontynentów". "Niezależnie od tego, czy przemówienia Fotygi były pisane w Moskwie, czy w Pekinie, nie zatrzymają tego procesu" - zaznaczył szef RP.

Posłowie Rucha Palikota mieli wpięte w marynarki znaczki Unii Europejskiej.

Na koniec Janusz Palikot zaś stwierdził, że ma dla szefa dyplomacji prezent. Palikot podarował Radosławowi Sikorskiemu pióro, którym Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński.

Polityk kupił je w listopadzie 2009 na licytacji charytatywnej za nieco ponad 18 tysięcy złotych. Chodzi o słynne pióro, które w czasie uroczystego podpisania dokumentu zacięło się. W związku z tym Palikot, wręczając wraz z certyfikatem potwierdzającym autentyczność, życzył Sikorskiemu, by się już nie zacinało przy podpisywaniu ważnych dokumentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj