Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Hofman w szpitalu. Popierał głodówkę

22 marca 2012, 19:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
adam hofman
adam hofman/Newspix
Adam Hofman pojechał do szpitala. Nie po to, by zostać pacjentem, a po to, by wesprzeć strajk i głodówkę. Od pięciu tygodni w szpitalu w Koninie trwa protest personelu.

Protestujący w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie (Wielkopolska) domagają się podwyżek wynagrodzeń. Strajkują od 20 lutego.

- podkreślił Adam Hofman. Jak dodał, podczas poniedziałkowego protestu pod kancelarią premiera PiS zwróci uwagę Donaldowi Tuskowi na to, co się dzieje w szpitalu w Koninie.

Poseł poinformował, że na jego prośbę odbędzie się specjalne posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. Dodał, że szef komisji Bolesław Piecha (PiS) obiecał mu, iż zwoła specjalne posiedzenie w sprawie sytuacji w szpitalu w Koninie i trwającego strajku. - powiedział.

Strajkujący pytali Hofmana, dlaczego dopiero w 5 tygodniu strajku przyjechał do szpitala. - odparł krótko.

Hofman powiedział, że oszczędności w służbie zdrowia nie należy zaczynać od personelu, lecz od likwidacji NFZ i przejęcia jego zadań przez ministerstwo zdrowia. - dodał.

Hofman zwrócił się w czwartek do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, by wymógł na podległych sobie urzędnikach niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji z prowadzącymi protest głodowy oraz przeprowadzenie pilnej kontroli stanu finansów szpitala i poziomu jego finansowania przez NFZ.

"Zwracam się do pana o zdyscyplinowanie władz lokalnego oddziału NFZ, który podpisywał kontrakt ze szpitalem i sprawdzenie, czy odpowiedzialni za jego zapisy urzędnicy nie popełnili błędów" - napisał poseł do ministra zdrowia.

"Ilość pieniędzy przeznaczanych na funkcjonowanie szpitala w Koninie miałaby wystarczać tylko na wypłatę głodowych wynagrodzeń. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, a odpowiedzialność za taki stan spada w całości na pana i pańskich podwładnych" - podkreślił w liście Hofman.

Strajkujący pracownicy zaapelowali także do premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia o zainteresowanie się sytuacją w konińskim szpitalu.

"Jesteśmy zdesperowani. Walczymy o wzrost wynagrodzeń o 600 złotych dla wszystkich pracowników zatrudnionych na umowę o pracę. Brak regulacji wynagrodzeń, niepowodzenia w negocjacjach, brak rozwiązań naszych pracowniczych problemów, zmusiły związkowców do zgłoszenia 1 czerwca 2011 r. sporu zbiorowego z dyrekcją szpitala, a w konsekwencji do podjęcia akcji strajkowej" - napisali.

W obu pismach wyrazili zbulwersowanie brakiem zainteresowania władz wręcz patową sytuacją finansową szpitala. Zaapelowali do premiera i ministra zdrowia o podjęcie odpowiednich kroków, które "doprowadzą do rozwiązania problemów i zakończenia konfliktu".

Kolejne rozmowy strajkujących prowadzone w środę z dyrekcją szpitala zakończyły się fiaskiem. Następne zaplanowano na piątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj