Jest jeszcze jedna potrzeba w tej chwili, to jest potrzeba jedności - mówił pod kancelarią premiera do uczestników marszu Jarosław Kaczyński. Zwracając się bezpośrednio do Ziobry, który również uczestniczy w manifestacji, szef PiS powiedział: zapomnijmy o tym co było złe, o co mamy pretensje, idźmy razem; wracajcie, to jedyna droga do zwycięstwa (...) musimy być razem, musimy zwyciężyć.

Reklama

Na te słowa zgromadzeni zareagowali okrzykami: Jarosław, Jarosław i jedność, jedność.

Po tym przemówieniu, gdy prezes PiS opuścił już manifestację, swoje słowa do zgromadzonych wygłosił Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski.

Odpowiadając Jarkowi, który zwrócił się do mnie z osobistym apelem. Na pewno usłyszy. Chciałbym powiedzieć jasno, że jesteśmy razem. Że to co było, zapomnieliśmy. Chcemy działać razem. Wszyscy razem! - zakrzyknął Ziobro.

Wcześniej Jarosław Kaczyński mówił o nieprzyznaniu telewizji Trwam koncesji na nadawanie na multipleksie cyfrowym, odnosząc to do sytuacji politycznej w Polsce:

Reklama

Każdy uczciwy człowiek, choćby nawet niewierzący, musi przyznać, że polscy katolicy mają prawo do swoich mediów i musi przyznać także, że media w demokratycznym kraju powinny być zróżnicowane, bo bez tego nie są w stanie wypełnić swej zasadniczej roli - mówił też szef PiS. Dodał, że obecnie te oczywiste prawdy są kwestionowane w Polsce i Europie w imię tak zwanej poprawności politycznej.

Kaczyński ocenił, że głównym orężem w walce z wolnością i zagrożeniem dla niej jest właśnie poprawność polityczna. Musimy mieć odwagę powiedzieć poprawności politycznej: nie, w Polsce nie. Niech sobie będzie w całej Europie, ale tu w Polsce my jesteśmy gospodarzami, my decydujemy - mówił.

Organizatorami II Ogólnopolskiego Marszu w Obronie Wolnych Mediów są m.in. politycy PiS i Solidarnej Polski, stowarzyszenie Solidarni 2010, kluby "Gazety Polskiej" i społeczny komitet w obronie TV Trwam. Manifestacja ma zakończyć się pod Belwederem.