Premier nie bierze do siebie oskarżeń o zdradę narodu, jakie rzucają pod jego adresem politycy PiS. "Demokracja każe nam tolerować prawo do mówienia bzdur i świństw" - skomentował Donald Tusk.
Szef rządu, który przebywa z wizytą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, był pytany przez dziennikarzy o sobotnią wypowiedź prezesa PiS dla radia RMF FM. Jarosław Kaczyński powiedział m.in.: (wiceminister MSZ Andrzej) .
- odparł Donald Tusk.
Jak dodał, data i miejsce jego wizyty w Katyniu i wizyty premiera Rosji Władimira Putina została podana publicznie natychmiast po zaproszeniu wystosowanym przez rosyjską stronę.
- ocenił szef rządu.
Pytany, gdzie jest granica zarzutów wobec niego, i jak reaguje na słowa o zdradzie narodu, Tusk powiedział: .
Jak dodał, tylko naruszenie prawa kazałoby reagować ostrzej. - zaznaczył premier.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|