- powiedział Palikot na briefingu prasowym. Ocenił też, że nie ma podstaw, aby - na wniosek PiS - wykluczyć go z obrad Sejmu.
- powiedział Palikot pytany, czy przeprosi Kaczyńskiego za słowa, iż wysłał on na śmierć swojego brata Lecha Kaczyńskiego. Dodał też, że Lech Kaczyński był uzależniony od Jarosława Kaczyńskiego.
Palikotowi chodzi o słowa Jarosława Kaczyńskiego, wygłoszone po piątkowym sejmowym wystąpieniu premiera Donalda Tuska. Odnoszący się do wystąpienia szefa rządu prezes PiS uznał m.in. że było ono nieobyczajne. Jednym z powodów takiej oceny było to, że Tusk zacytował wypowiedzi szefa PiS oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego na temat wieku emerytalnego.
(Lecha Kaczyńskiego - PAP), - mówił Kaczyński. - mówił prezes PiS.
Palikot przekonywał, że słowa Kaczyńskiego były skierowane do jego formacji, o czym można przekonać się sięgając do zapisu filmowego z sali sejmowej. Zastrzegł jednak, że jeśli szef PiS powie, że nie Ruch Palikota miał na myśli, tylko PO, to Palikot przyjmie to jako przeprosiny.
Rzecznik klubu PiS Adam Hofman poinformował PAP, że PiS złożył na posiedzeniu Konwentu Seniorów wniosek o wykluczenie z obrad Janusza Palikota. Powodem - jak mówił - jest to, że w czasie przemówienia Kaczyńskiego na sali sejmowej ze strony, gdzie zasiada Palikota i posłowie jego ugrupowania padły słowa . - dodał.
Palikot pytany czy to ktoś z Ruchu Palikota krzyczał do Kaczyńskiego, aby ten zadzwonił do swojego zmarłego brata, Palikot odparł: .
Po chwili na sali konferencyjnej pojawił się poseł Balt, który zarzucił Palikotowi kłamstwo. - krzyczał.
Palikot skwitował to słowami:.