Sejm przegłosował w piątek rządową ustawę wydłużającą i zrównującą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat, a także zmiany w emeryturach mundurowych. W dyskusji przed głosowaniem nie zabrakło emocji. PiS chciało wykluczenia Janusza Palikota z obrad za stwierdzenie, że Jarosław Kaczyński . Ponadto - według PiS - ze strony, gdzie na sali sejmowej zasiadają posłowie Ruchu Palikota, padły w kierunku szefa PiS słowa .
Z kolei Palikot stwierdził, że Kaczyński porównał jego oraz jego ugrupowanie do Adolfa Hitlera i z tego powodu Ruch Palikota chciał wykluczenia prezesa PiS z obrad Sejmu.
Zdaniem szefa rządu, źle się stało, że - dodał Tusk. W jego ocenie .
- pytał Tusk. Jak zauważył, ".
Zdaniem premiera, decyzję o podwyższeniu wieku emerytalnego trzeba było podjąć, nawet - jak zaznaczył - Szef rządu wyraził także nadzieję, że ścieżka legislacyjna ustawy .
Pytany, czy cytując w debacie słowa Lecha Kaczyńskiego sam nie sprowokował w dużej mierze gorącej atmosfery na sali sejmowej, Tusk opowiedział, że trudno mu takie słowa zaakceptować - nawet w formie pytania.
- podkreślił.
Według niego sytuacja wygląda obecnie tak, że - podkreślił.
Według premiera, piątkową demonstrację NSZZ "Solidarność" przed Sejmem . - zaznaczył.
- dodał Tusk.
Jak ocenił, . Kopacz nie zezwoliła na wejście prezydium Solidarności na galerię sejmową podczas głosowania nad ustawą emerytalną.
Jak mówił, rzeczą bardzo ważną i kluczową nie jest to, że związkowcy demonstrują, tylko uniemożliwienie, aby - oświadczył premier.
- dodał.
Premier pytany był również, czy istniała ewentualność użycia policji przeciwko protestującym związkowcom. - zaznaczył Tusk. Jak ocenił, w piątek nie było potrzeby użycia policji. - dodał.
- powiedział szef rządu.