Dziennik Gazeta Prawana logo

Szymon Majewski na procesie Palikota z Kaczyńskim?

15 maja 2012, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szymon Majewski
Szymon Majewski/TVN
W procesie o ochronę dóbr osobistych, który Jarosław Kaczyński wytoczył Januszowi Palikotowi, jeden ze świadków będzie przesłuchany w ramach pomocy sądowej w Warszawie. Przed lubelskim sądem prezes PiS domaga się przeprosin za różne - jego zdaniem obrażające go - wypowiedzi.

Proces, który toczy się przed Sądem Okręgowym w Lublinie, dotyczy wypowiedzi Palikota na temat Kaczyńskiego w różnych mediach w latach 2008-2010.

M.in. chodzi o wypowiedź w satyrycznym programie Szymon Majewski Show w czerwcu 2010 r., gdzie Palikot miał powiedzieć: "zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie". Pozew obejmuje też słowa z konferencji prasowej w Lublinie w kwietniu 2010 r., podczas której Palikot omawiał materiały pochodzące rzekomo z teczki Kaczyńskiego prowadzonej przez służby specjalne i porównywał wtedy osobowość prezesa PiS z osobowością Hitlera i Stalina.

Na rozprawie we wtorek przesłuchiwany był jeden z ówczesnych pracowników biura poselskiego Janusza Palikota. Zeznał on m.in., że celem zwołanej przez Palikota w kwietniu 2010 r. konferencji prasowej było przede wszystkim przedstawienie jego głosu w toczącej się wówczas dyskusji na temat działalności Instytutu Pamięci Narodowej oraz pokazanie, że dokumenty, którymi dysponuje IPN, można różnie interpretować i wykorzystywać.

Sąd zdecydował, że kolejny świadek - jeden z dziennikarzy, któremu Palikot udzielił wywiadu w 2010 r. - będzie przesłuchany w ramach pomocy prawnej w Sądzie Rejonowym w Warszawie. Proces został odroczony, sąd nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy.

Pełnomocniczka Palikota Marzena Kucharska-Derwisz wnioskowała o odrzucenie pozwu, podnosząc, że wypowiadał się on w mediach jako poseł i jest chroniony immunitetem. Sąd odmówił; uznał, że wypowiedzi Palikota, których dotyczy proces, nie można bezpośrednio łączyć z wykonywaniem przez niego mandatu poselskiego. Jak tłumaczył wówczas sędzia Piotr Jakubiec, pozwany nie odwołał się do swoich działań jako parlamentarzysty, nie relacjonował prac sejmowych, a powiązanie wypowiedzi Palikota z działalnością sejmową jest zbyt słabe, by uznać, że było to wykonywanie mandatu posła.

Sąd odrzucił też wniosek Kucharskiej-Derwisz o powołanie na świadka dziennikarza Szymona Majewskiego, autora programu Szymon Majewski Show, który miałby zeznawać o celu wywiadów przeprowadzanych w tym programie z politykami. Strona pozwana chciała wykazać, że wypowiedź Palikota w tym programie miała charakter satyryczny. Sąd uznał, że satyryczny charakter tej audycji jest bezsporny, natomiast nie przesądza to o ocenie wypowiedzi Palikota w tym programie.

Przed lubelskim sądem prowadzony jest też drugi proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony Palikotowi przez Kaczyńskiego. Dotyczy on wypowiedzi Palikota w TVN 24 z 2009 r. o "zmowie" prezesa PiS i b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i "spreparowaniu" przez nich tzw. afery hazardowej. Prezes PiS żąda przeprosin oraz wpłaty przez Palikota 30 tys. zł na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj