Stefan Niesiołowski zarzuca, przy okazji incydentu z Ewą Stankiewicz . Polityk Platformy Obywatelskiej był gościem Superstacji i tam przypuścił atak.
Były wicemarszałek Sejmu porównał "Super Express" do niemieckich gazet w czasie II wojny światowej. - zapowiedział polityk. Niesiołowski nie może wybaczyć tabloidowi, że umieścił na okładce fotomontaż, który przedstawiał go jako wściekłego psa.
Ponownie zapewnił, że nie użył siły fizycznej wobec Ewy Stankiewicz, która nagabywała go z kamerą koło Sejmu w dniu blokady związkowców "Solidarności". - mówił w Superstacji.
Dziennikarze, którzy go skrytykowali po tym zdarzeniu nasłuchali się jeszcze wielu mocnych słów. - atakował Stefan Niesiołowski.
Zdaniem posła PO, organizacja "Reporterzy bez granic", która go skrytykowała, nie zna faktów. - dowodził były wicemarszałek Sejmu.
Pytany o to, czy Donald Tusk rozmawiał z nim o przeprosinach dla Ewy Stankiewicz, Niesiołowski odparł: .