Senyszyn odpiera ataki, że SLD nawołujący teraz do „wyjścia” polityki z kościołów kopiuje pomysły Ruchu Palikota, by walczyć o wyborców antyklerykalizmem.

Reklama

Jest dokładnie odwrotnie. Janusz Palikot skopiował nasze pomysły, a konkretnie moje. Zawsze występowałam w sprawie deklerykalizacji naszego państwa, a postulaty, które przedstawiał w trakcie kampanii wyborczej Janusz Palikot są wręcz spisane z mojego bloga z grudnia 2009 roku. Kwestia, kto był pierwszy nie ulega wątpliwości. Wtedy, kiedy Janusz Palikot wydawał „Ozon” i śniła mu się klerykalizacja Polski, ja już mówiłam, że trzeba rozdzielić państwo od Kościoła - mówi "Wprost" Senyszyn.

Europosłanka twierdzi, że Ruch Palikota od początku chciał doprowadzić do zdjęcia krzyża i wyczerpał wszystkie możliwości prawne. Senyszyn dodaje też, że jej partii nie chodzi o słupki sondażowe. Świeckie państwo to nie jest kwestia prawicowa czy lewicowa. To jest kwestia otwartych głów i spojrzenia z perspektywy XXI wieku, a nie XIX wieku. SLD uważa, że to jest skandaliczne, iż w kościołach prowadzi się kampanie wyborcze. Chcemy pomóc Kościołowi. Chrystus wyganiał kupców ze świątyni, był też przeciwny upolitycznianiu Kościoła. Biskupi tego nie rozumieją. Tak naprawdę ja jestem największym przyjacielem Kościoła, bo wskazuję jego błędy, a fałszywi przyjaciele tworzą dwór i przytakują.

Jaki będzie efekt walki między Ruchem Palikota a SLD? W wielu sondażach już ich pokonujemy. Nikt nie powinien mieć wątpliwości kto wygra potyczkę słowną na tematy światopoglądowe między mną a Januszem Palikotem - podsumowuje Senyszyn.

Reklama