Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Gdańska donosi na posłów PiS: Uczestniczyli w wandalizmie

29 sierpnia 2012, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Paweł Adamowicz
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz do marszałek Sejmu: Posłowie PiS uczestniczyli w wandalizmie/Newspix
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poskarżył się marszałek Sejmu Ewie Kopacz na dwóch pomorskich posłów PiS, którzy uczestniczyli w odpiłowywaniu napisu "im. Lenina" i Orderu Sztandaru Pracy znad bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej. Napisał, że wzięli oni udział w akcie wandalizmu.

Posłowie PiS Andrzej Jaworski oraz Janusz Śniadek wraz ze związkowcami z "S" byli we wtorek na dachu budynku stoczniowej portierni, gdzie za pomocą tarczy elektrycznej usunięto oba symbole.

We fragmencie środowego listu Adamowicza do marszałek Sejmu, udostępnionego PAP przez rzecznika prezydenta Gdańska Antoniego Pawlaka, czytamy: , budzącego

- napisał Adamowicz.

Jaworski komentując list prezydenta Gdańska powiedział PAP, że jako parlamentarzysta nie mógł nie wziąć udziału w Pawła Adamowicza

Pawlak powiedział PAP, że miasto liczy, iż organa śledcze - policja lub prokuratura - ws. usunięcia napisu "im. Lenina" podejmą śledztwo z urzędu. Zastrzegł, że jeśli tak się nie stanie, to stosowne zawiadomienie o przestępstwie zostanie złożone w przyszłym tygodniu.

Policja nie wszczęła jeszcze dochodzenia ws. usunięcia napisu "im. Lenina". P.o. rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Emilia Karczewska poinformowała PAP, że przestępstwa uszkodzenia mienia ścigane są tylko z zawiadomienia poszkodowanych.

Podczas półgodzinnej operacji usuwania symboli znad stoczniowej bramy policja nie reagowała. - dodała Karczewska.

Pawlak zapewnił PAP, że służby miejskie powieszą zdjęte symbole na nowo; nie sprecyzował jednak, kiedy to nastąpi. - wyjaśnił.

Po akcji zdjęcia napisu "im. Lenina" oraz Orderu Sztandaru Pracy szef Solidarności Piotr Duda powiedział dziennikarzom, że Komisja Krajowa "S" zrobiła to, co do niej należało.

- wyjaśnił lider "S".

Miasto Gdańsk postanowiło przywrócić stoczniowej bramie wygląd z sierpnia 1980 r. i w połowie maja tego roku, w miejscu dotychczasowego napisu "Stocznia Gdańska S.A.", pojawiła się nazwa "Stocznia Gdańska im. Lenina", na bramę wrócił też metalowy Order Sztandaru Pracy. Napis był w tym czasie kilka razy zasłaniany transparentem Solidarności.

Nad stoczniową bramą powieszono też napisy znane z sierpnia 1980 r. - "Proletariusze wszystkich zakładów łączcie się", "Dziękujemy za dobrą pracę", a także postulaty strajkowe. Nowa brama została pomalowana szarą farbą, bo taki właśnie kolor miała konstrukcja z 1980 roku; dotychczasowa była ciemnoniebieska. Odtworzenie bramy kosztowało prawie 68 tys. zł.

Takim zmianom od początku sprzeciwiła się zakładowa "S", a troje pomorskich posłów PiS - Anna Fotyga, Andrzej Jaworski i Maciej Łopiński - złożyło do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie polegającym na propagowaniu idei komunistycznych. Prokuratura umorzyła jednak sprawę, uznając argumenty samorządu, że brama jest swoistym świadkiem historii.

Genezę pomysłu rekonstrukcji bramy stoczniowej Paweł Adamowicz tłumaczył na swoim blogu.

- napisał prezydent Gdańska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj