Paweł Adamowicz pisze o nowym narodowym sporcie, jakim stało się . Prezydent Gdańska stwierdza, że w oczach każdy, kto miał cokolwiek wspólnego z firmą Marcina P., był jej współpracownikiem, a przez co współwinnym.
Adamowicz ironizuje, że współwinni są klienci OLT Express, którzy nie sprawdzili, skąd linie lotnicze biorą pieniądze. Podobnie gdańskie zoo i tamtejsi dominikanie, którzy skorzystali z pieniędzy przekazanych przez Amber Gold. Prezydent Gdańska pisze wreszcie o sobie.
- czytamy na blogu polityka.
Dalej Adamowicz przekonuje, by nie dać się zwariować i uwierzyć, że ci, którzy korzystali z pieniędzy i działalności Amber Gold i OLT Express, działali w dobrej wierze. - apeluje.
- pyta Adamowicz i zapewnia, że pisząc do Amber Gold z pytaniem o wsparcie produkcji filmu "Wałęsa" kierował się.
- konkluduje Adamowicz.