Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Gdańska o Amber Gold i swej "bezbrzeżnej naiwności"

17 sierpnia 2012, 16:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz/Newspix
Dajmy spokój! - taki apel wystosował na swym blogu Paweł Adamowicz. Prezydent Gdańska, który wystarał się u tej firmy o wsparcie przy produkcji filmu "Wałęsa", zabrał głos w sprawie afery.

Paweł Adamowicz pisze o nowym narodowym sporcie, jakim stało się . Prezydent Gdańska stwierdza, że w oczach każdy, kto miał cokolwiek wspólnego z firmą Marcina P., był jej współpracownikiem, a przez co współwinnym.

Adamowicz ironizuje, że współwinni są klienci OLT Express, którzy nie sprawdzili, skąd linie lotnicze biorą pieniądze. Podobnie gdańskie zoo i tamtejsi dominikanie, którzy skorzystali z pieniędzy przekazanych przez Amber Gold. Prezydent Gdańska pisze wreszcie o sobie.

- czytamy na blogu polityka. 

Dalej Adamowicz przekonuje, by nie dać się zwariować i uwierzyć, że ci, którzy korzystali z pieniędzy i działalności Amber Gold i OLT Express, działali w dobrej wierze. - apeluje. 

- pyta Adamowicz i zapewnia, że pisząc do Amber Gold z pytaniem o wsparcie produkcji filmu "Wałęsa" kierował się.

- konkluduje Adamowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło adamowicz.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj