Posłanka Solidarnej Polski nie wierzy w szczerość intencji szefa PSL. - W mojej ocenie to może być zmowa z Tuskiem w celu utworzenia koncesjonowanego centrum - mówi Kempa WP.pl.

Reklama

Na pytanie, czy Piechociński jest niepoważnym politykiem - odpowiada:

-Gdyby był poważny, najpierw porozmawiałby ze Zbigniewem Ziobro, a potem wypowiadałby się przed dziennikarzami. Po drugie, PSL poprzez przejmowanie polityków opozycji chce się wybielać z tego, czego „dokonała” z partią rządzącą, w tym niekorzystną dla Polaków ustawą „67”, podwyższeniem podatków, fotoradarami na każdym zakręcie. Więc z kim my mamy rozmawiać? Piechociński ma przede wszystkim ogromną opozycję w partii, stąd te zabiegi i wyciąganie ludzi z innych formacji.

Beata Kempa jak lwica broni lidera swojego ugrupowania. Zapytana o Zbigniewa Ziobro, z którego drwią politycy PiS, odpowiada:
- Mamy bardzo wyrazistego lidera, dlatego posłowie PiS robią wszystko, by go zdyskredytować. Efekt jest odwrotny. Zbigniew rośnie w siłę. Niech ci wszyscy, którzy cieszą się z rzekomego kryzysu w SP, zastanowią się z czego się cieszą. Czy z tego, że koalicja rośnie w siłę? To gratuluję!

Słowa Dariusza Jońskiego o tym, że trybunał stanu położy kres karierze politycznej Ziobry, Kempa skomentowała ostro. - Najlepiej wszystkich nas postawić pod mur i rozstrzelać. To histeria baronów III RP .