Podczas konferencji prasowej prezes PiS przekonywał, że plan tej operacji jest już gotowy. Wystarczy przystąpić do jego realizacji. W jego opinii szansą rozwoju Elbląga jest poprawa infrastruktury portowej i dostępności statków do elbląskiego portu. Dodał, że jest to sprawa niezwykle istotna nie tylko dla samego miasta, ale także całego regionu, bowiem budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną jest przedsięwzięciem opłacalnym gospodarczo. Jego zdaniem, Donald Tusk zignorował ekspertyzy o tym świadczące i zbagatelizował sprawę. Czas to pieniądz - przekonywał. 

Jarosław Kaczyński powiedział, że po dostarczeniu listu Tuskowi liczy na "konstruktywne podejście premiera". Dodał, że jako premier kraju powinien on reprezentować interesy obywateli i służyć państwu, a nie liczyć się tylko z własnym zdaniem. Wystarczy wziąć plan i zacząć go realizować - podsumował Kaczyński.

Kandydat PiS na prezydenta Elbląga, Jerzy Wilk przekonywał z kolei, że sprawa budowy kanału powinna być sprawą ponadpartyjną. Poprosił też o głosy na jego osobę w najbliższych wyborach.

W niedzielę w Elblągu odbędzie się druga tura wyborów prezydenta miasta. O tę funkcję rywalizują: kandydatka PO Elżbieta Gelert i Jerzy Wilk z PiS-u.

Przedterminowe wybory prezydenta Elbląga odbył się 23 czerwca. Jednocześnie elblążanie wybierali 25-osobową Radę Miasta, w której Platforma Obywatelska miała większość. Po wyborach zasiądą w niej przedstawiciele tylko czterech ugrupowań. PiS ma 10 mandatów, PO - 7, SLD - 5, a komitet Witolda Wróblewskiego - 3 mandaty. Radnych i związanego z PO prezydenta Elbląga odwołano w kwietniu w referendum.