Poszło o debatę. W weekend Donald Tusk zaproponował, by Jarosław Kaczyński stanął z nim do pojedynku politycznego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, który w weekend przedstawił nowy program swojej partii, podjął rzuconą rękawicę i zapowiedział, że zmierzy się z premierem w debacie. Choć jednocześnie podyktował warunki, według których miałoby się to spotkanie odbywać.
Po pierwsze, nie chce rozmawiać o - jak to określił Kaczyński, mając z pewnością w pamięci poprzedni pojedynek z Donaldem Tuskiem, sprzed kilku lat, kiedy to debata zamieniła się w odpytywanie z cen chleba w sklepach. Po drugie, na początek prezes PiS chciałby debaty o służbie zdrowia.
Warunki, jakie postawił, nie spodobały się chyba rzeczniczce rządu. Małgorzata Kidawa-Błońska skrytykowała prezesa PiS na Twitterze, jednocześnie debiutując swoim pierwszym wpisem na tym społecznościowym portalu
- napisała Kidawa-Błońska.
Kobiety nie cenią mężczyzn, którzy chowają się za plecami innych np. ekspertów. Panie Prezesie stań do debaty jeden na jeden. Nie tchórz.
— M. Kidawa-Błońska (@M_K_Blonska) luty 17, 2014