Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy czują się ofiarami "brutalnych ataków politycznych" Mariusza Kamińskiego. Chodzi o informacje, które były szef CBA wygłaszał we wtorek Sejmie, na niejawnym posiedzeniu. Mariusz Kamiński bronił się wówczas przed pozbawieniem go immunitetu za działania prowadzone przez tą służbę, pod jego wodzą. W oświadczeniu opublikowanym była para prezydencka pisze, że CBA w ich sprawie działało nielegalne i bez podstawy prawnej. Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy zaprzeczają jakoby dokonywali zakupów z nieudokumentowanych źródeł dochodów.
ZOBACZ TEŻ: PiS chce odtajnienia akt i komisji śledczej ws. majątku Kwaśniewskich>>>
- czytamy w ich oświadczeniu. Piszą też, że urzędy skarbowe nigdy nie miały zastrzeżeń do ich zeznań podatkowych i źródeł pochodzenia pieniędzy. W oświadczeniu państwa Kwaśniewskich czytamy, że nie po raz pierwszy są Kamińskiego i związanych z nim osób.
W tym kontekście wspominają wizytę Aleksandra Kwaśniewskiego jako prezydenta w Paryżu w 1997 roku. Wówczas członkowie Ligi Republikańskiej, na czele której stał Kamiński, obrzucili go jajkami. - piszą Kwaśniewscy. - czytamy w oświadczeniu Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.
ZOBACZ TAKŻE: "Kwaśniewska będzie uczyła w więzieniu, jak jeść grochówkę">>>
CZYTAJ WIĘCEJ: Mariusz Kamiński nie stracił immunitetu. Posłowie PiS odśpiewali hymn po głosowaniu>>>