Jutro pod MSW, dziś pod kancelarią premiera i Sejmem. W Warszawie
zakończyła się demonstracja narodowców domagających się dymisji rządu.
Uczestniczyło w niej około setki zwolenników Ruchu Narodowego.
Demonstracja była reakcją na ujawnioną przez tygodnik "Wprost" najnowszą "aferę podsłuchową" z udziałem szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki.
- powiedział IAR Artur Zawisza, jeden z inicjatorów demonstracji.
Uczestnicy protestu przeszli spod kancelarii premiera przed gmach Sejmu. Część z nich usiłowała przedrzeć się na teren parlamentu. Policja użyła gazu.
Artur Zawisza powiedział IAR, że to obywatelski protest, prowadzony bez odpowiedniej zgody.
Narodowcy zapowiedzieli na jutro na godzinę 20.00 pikietę MSW.
CZYTAJ TAKŻE: Afera taśmowa. Rozmowa Nowaka z Parafianowiczem>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|