Zdjęcie z obrad europarlamentu, na którym widać śpiącego Janusza Korwin-Mikkego wywołało burzę w internecie. Lider Nowej Prawicy zabiera głos w tej sprawie. Oto, jak się tłumaczy
Janusz Korwin-Mikke zapewnia na swym profilu na Facebooku, że wcale nie spał na obradach europarlamentu. Po pierwsze: to, że ktoś słucha z zamkniętymi oczami, nie znaczy, że śpi. Po drugie: gdybym spał, byłby to tylko dowód, że przemówienie jest POTWORNIE nudne - napisał.
Przypomina też pewną anegdotkę, której bohaterem był legendarny brytyjski polityk. - pisze.
ZOBACZ TAKŻE: Włoska minister przemawia, a Korwin-Mikke... śpi w najlepsze>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl