Wyjaśniamy tę sprawę, ale nie ma powodu do dramatyzowania. Żadne poważne
ani niejawne rozmowy nie odbywają się za pośrednictwem zwykłych
telefonów komórkowych – powiedział Tomasz Siemoniak w Radiu ZET.
Sprawę uzyskania przez Rosję kilku tysięcy numerów telefonów komórkowych polskich wojskowych opisał „Nasz Dziennik”.
komentował Siemoniak.
Dodał, że o sprawie wiedział przed publikacją ND. – mówił gość Moniki Olejnik w Radiu ZET.
"Nasz Dziennik" napisał, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego i prokuratura prowadzą śledztwo ws. tajemniczych telefonów z Rosji, które dostało kilka tysięcy żołnierzy i cywilnych pracowników wojska. Chodzi o prawie 10 tys. osób. Wszyscy należą do jednej sieci.
Do niektórych dzwoniono po kilka razy. Dzwonił rosyjski operator oferujący płatne usługi telefoniczne. Polacy dostawali tzw. "strzałki", czyli krótkie sygnały, operator liczył, że będą oddzwaniać i płacić wysokie koszty połączenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane